

Mając 14 lat usłyszała wyrok śmierci... Ratunek potrzebny na wczoraj!
Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne w szpitalu w Brnie, pobyt w czasie leczenia
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne w szpitalu w Brnie, pobyt w czasie leczenia
Fundraiser description
Valeriia cztery lata temu usłyszała wyrok śmierci. W jednym dniu z nastolatki mającej świat u swoich stóp zmieniła się w pacjentkę oddziału, który przeraża... W ciągu kilku miesięcy córka przeszła 11 serii chemioterapii, 25 serii radioterapii i operację usunięcia kości śródstopia. Jej wyniszczony organizm musiał jeszcze przetrwać półroczną chemioterapię podtrzymującą, po której mieliśmy nadzieję, że koszmar się skończył. Los zadał nam jednak kolejny cios...

W lipcu 2020 nastąpił pierwszy nawrót. Córka znów chemioterapię i operację usunięcia przerzutów w prawym ramieniu i prawym płucu. Niecały rok później choroba zaatakowała po raz trzeci. Leczenie okazało się być nieskuteczne. My jednak nie mogliśmy się poddać! Ratunku szukaliśmy wszędzie i znaleźliśmy go dopiero w Czechach.
Do Brna przyjechaliśmy na początku września 2021 roku. Profesor Shterba przyjął nas, przejrzał nasze dokumenty i dyski i powiedział, że mogą nam zaoferować tylko eksperymentalne leczenie. Co by to było, nie wiedział. Przez prawie 1,5 miesiąca wykonywaliśmy badania: nakłucie szpiku kostnego, osteoscyntografię, CT i PET-CT.
Zgodnie z wynikami PET-CT w piersi stwierdzono nowotwór, przypuszczalnie przerzut. Przepisano nam 1 blok chemioterapii, po której wykonano biopsję piersi z wynikiem ujemnym (to nie jest przerzut). To dało nam szansę na dalsze leczenie.

Przepisano 7 bloków chemioterapii (przeszliśmy 5 bloków) oraz radioterapię płuc i śródpiersia. Po 3 chemioterapii wykonano tomografię komputerową płuc, która wykazała regresję choroby. Na tym etapie przechodzimy radioterapię, która obejmuje 12 sesji. Stan jest niestabilny: występuje osłabienie, nudności i spadek testów. Wyniki testów krwi się poprawiły po kilku dniach od zakończenia 5 bloku chemioterapii. Obecnie kończymy radioterapię i zgodnie z planem 17 lutego powinniśmy mieć chemioterapię (blok 6), potem badanie PET-CT i po wynikach badania inne leczenie. Jaka to będzie terapia, nie wiemy. Lekarze powiedzą nam po otrzymaniu wyników wszystkich badań.
W klinice w Brnie Valeriia jest już leczona od 5 miesięcy. Za dotychczasowe leczenie zapłaciliśmy już klinice 10 000 €. Dalszy plan leczenia przewiduje kolejne 4 do 5 miesięcy leczenia I kolejne 10 000€.

Tych pieniędzy już nie mamy. Ponadto potrzebujemy też wsparcia finansowego na pobyt w Brnie przez okres leczenia córki. Prosimy wszystkich ludzi o dobrych sercach, aby pomogli nam uratować naszą jedyną córkę.
Rodzice