Viktoria Bila - main photo

PILNE❗️"Mam 16 lat. Umieram..." - z onkologicznego piekła Viktoria błaga o życie!

Fundraiser goal: ratowanie życia - leczenie onkologiczne w Turcji, pobyt, środki higieniczne

Fundraiser organizer:
Viktoria Bila, 17 years old
Krywyj Rig
Kostniakomięsak
Starts on: 5 October 2022
Ends on: 23 July 2023
PLN 1,927,263(100.09%)
Donated by 48930 people
Rest in peace

Fundraiser goal: ratowanie życia - leczenie onkologiczne w Turcji, pobyt, środki higieniczne

Fundraiser organizer:
Viktoria Bila, 17 years old
Krywyj Rig
Kostniakomięsak
Starts on: 5 October 2022
Ends on: 23 July 2023

Badania zakończone. Dzięki Bogu usłyszeliśmy długo wyczekiwane słowo - remisja!!! 

Po dziesięciu miesiącach walki i cierpienia moja córka się uśmiecha i nadal nie może w to uwierzyć! 💚

Po wstępnym leczeniu, które obejmowało 3 cykli chemioterapii i intensywnej terapii, lekarz uważnie monitoruje miejsce usunięcia macicy, podczas gdy proces gojenia trwa. Za każdym razem lekarz zmniejsza toksyczność chemii, ponieważ szpik kostny jest bardzo zmęczony, ale nie można pozostać w tyle za protokołem.

Dziękujemy wszystkim, którzy w nas wierzyli. Dziękujemy za wsparcie i modlitwę 🙏

Wierzymy, że będzie już tylko lepiej, z Bożą pomocą tylko naprzód do zwycięstwa ❤️

 

Fundraiser description

PILNE❗️Viktoria umiera! Sytuacja jest dramatyczna, skończyły się środki na leczenie! Lekarze nie chcą podać Viktorii drugiego bloku chemii, chcą przerwać leczenie, w szpitalu mamy ogromny dług... Jeśli się poddamy, dla mojej córki będzie to oznaczać tylko jedno - śmierć.

Viktoria płacze i mówi, że bardzo się boi... "Mamo, ja nie chcę umierać" - słyszę w jej szlochu. Trzymam ją za rękę z całych sił - nie puszczę, nie pozwolę jej odejść! Widziałam śmierć innych dzieci z onkologii, widziałam, jak gasły, widziałam rozpacz ich rodziców... Wiki mówi, że będzie walczyć, że ona chce żyć... Jest nastolatką, ale kiedy leży na szpitalnym łóżku, z całych sił przytulając misia, widzę w niej bezbronne, przestraszone dziecko... Ja nie proszę, ja błagam na kolanach o ratunek!

Viktoria Bila

Viktoria w tym roku skończyła 15 lat... Życzyła sobie wtedy tylko jednego - żeby ten koszmar, który raz przeżyła, był tylko koszmarnym wspomnieniem... Żeby zniknął szpital, zapach chemii i śmierci, żeby zniknął cały ten strach... Żeby odrosły jej włosy, żeby znów mogła cieszyć się każdym dniem, żeby skończyła technikum... Niestety, życzenie się nie spełniło. Stało się to, czego obawialiśmy się w najgorszych snach...

Nasza trudna zaczęła się 2 lata temu, w lutym 2020 roku. To wtedy Viktorię zaczęła boleć noga... Myślałam, że może nadwyrężyła ją podczas lekcji w-fu. Wiki żyła wtedy jak każde zdrowo dziecko... Poszliśmy do lekarza, córka dostała zastrzyki, które nie dały rezultatu.  Ból nie mijał. Kolejni lekarze... W czerwcu wykonano rezonans magnetyczny. Pamiętam, jak jechałyśmy na to badanie, Viktoria myślała tylko o końcu szkoły, o tym, co będzie robić w wakacje... W jednej sekundzie wszystkie plany zniknęły. Okazało się, że w jej nodze jest 10-centymetrowy guz. Po dokładnych badaniach padła diagnoza: złośliwy nowotwór kości, kostniakomięsak kości krzyżowej i miednicy. Bardzo agresywny i niebezpieczny...

Viktoria Bila

Jesteśmy z Ukrainy. Tam w szpitalu usłyszałyśmy, że jest już za późno... Diagnoza nie dawała żadnych szans na to, że będzie dobrze. Nie wierzyłam, nie chciałam wierzyć... Jechałam do szpitala z dzieckiem, uważanym za zdrowe, wyszłam z umierającym. Wiedziałam, że pójdę nawet do piekła, byle ocalić Viktorię...Nie mogłam pozwolić na to, by choroba ją zabrała. Nie dopuszczałam do siebie tej myśli. Zaczęliśmy szukać ratunku i znaleźliśmy go w tureckim szpitalu. 

Wtedy nie wiedziałam jeszcze, co znaczy choroba nowotworowa, zwłaszcza u dziecka... Z jakim cierpieniem, z jakim strachem się wiąże. A potem trafiłyśmy z Viktorią na oddział onkologii. Po tym, co widziałam, nic już nie będzie tak samo... Viktoria przeszła kilkanaście bloków chemii. Wcześniej uwielbiała oglądać filmy o tym, jak się malować i czesać... Przestała, gdy wypadły jej wszystkie włosy. Były chwile, gdy nie miała siły mówić, jeść, wymiotowała, zwijała się z bólu...

Viktoria Bila

Lekarze nie mieli dla nas dobrych wieści... Podczas skomplikowanej operacji lekarze musieli usunąć Viktorii kość krzyżową - część kręgosłupa. Niestety, Viktoria już na zawsze będzie osobą niepełnosprawną, przykutą do wózka inwalidzkiego... Straciła czucie w nogach. Był to dramat dla młodej dziewczyny, która tak lubiła tańczyć... Było to jednak konieczne, by ratować jej życie.

Wydawało się, że przetrwaliśmy piekło po to, by było lepiej... Po roku leczenia usłyszeliśmy cudowne słowo - remisja. Wróciliśmy do domu. Viktoria dostała się do technikum, była zdrowa, żywa i uśmiechnięta przez rok. Strach pojawiał się tylko podczas kontrolnych badaniach, ale przeważała nadzieja, że będzie dobrze. 27 sierpnia, kiedy pojechaliśmy na kolejne badanie do Turcji, nadzieja umarła...

Viktoria bardzo źle się poczuła. Lekarze wykryli guza na sercu i żołądku! Potrzebna była natychmiastowa operacja... Viktoria umierała, trzeba było ją reanimować. Jeszcze przed chwilą chodziła do szkoły, teraz zniknęła za drzwiami OIOM-u... Przetrwaliśmy onkologiczne piekło, a teraz okazało się, że wciąż możemy przegrać...

Viktoria Bila

Wciąż jesteśmy w szpitalu, jestem przerażona... Wiki walczy o życie, nie poddaje się. Przeszła jeszcze 3 zabiegi na sercu i 2 operacje na nerkach w celu założenia nefrostomii i cewnika oraz operację założenia systemu portów do dalszego leczenia i chemioterapii. Wszystko to działo się w ciągu jednego miesiąca... Nie byliśmy przygotowani na taki koszmar i taki wydatek. Na dzień dzisiejszy mamy dług w wysokości 50 tysięcy dolarów, szpital nie chce dalej leczyć córki,  a jak najszybciej trzeba podać jej kolejną chemię...

Błagam o ratunek dla Viktorii! Ona nie może przerwać leczenia, to oznacza dla niej śmierć! 15 lat to nie czas na umieranie... Proszę, błagam o pomoc dla mojego dziecka. Moja córka tak bardzo pragnie żyć, tak bardzo walczy, chociaż czasem nikt nie daje jej już szansy... Proszę Was, ludzi dobrego serca, ta zbiórka - Wy - to nasza jedyna nadzieja, że Viktoria będzie żyć.

Dziękuję za każdą najdrobniejszą wpłatę, każde udostępnienie, każde słowo wsparcia.

Walentyna, mama Viktorii

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

    Zdrowia zdrowia zdrowia

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 15
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50