Walczymy dla Elizy

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.
Proszę, przeczytaj poruszający apel taty
"Dzień dobry❤️Jestem tatą niepełnosprawnej dziewczynki i chociaż staram się razem z moją żoną pomóc naszej córeczce, wydaje się to być nierealne.
Ciężko jest pomóc własnemu dziecku, kiedy nasza sytuacja finansowa, jest po prostu ciężka.
Jednak obserwując to, co się dzieje w świecie pomagania, chciałbym tutaj coś napisać.
Ludzie mają dobre serca i są w stanie cokolwiek poświęcić dla chorego dziecka, ale na te tle ich zaangażowania, życie mojej córki, jest dla nich bez większej wartości.
Przykro mi, bo ja nie dam swojemu dziecku innej choroby, aby ono mogło posiadać dla kogoś większe znaczenie.
Jest jednak bardzo chora, a ja pomimo tego, razem z żoną, staramy się oprócz własnej córki widzieć również inne dzieci.
Czasami zastanawiam się, jak powinna wyglądać historia człowieka w potrzebie, aby można było dać mojej córce taką samą szansę, jak innym dzieciom?
Razem z moją żoną, zaczynamy tracić w ogóle sens mówienia o naszej córce gdziekolwiek.
Przykro mi to napisać, ale nasze dziecko, jest pomijane, wózek inwalidzki to niestety nie jest popularna choroba, aby ktoś był w stanie jej pomóc.
Bez względu na to, chciałbym, aby Państwo wiedzieli, że jako rodzic dziecka, któremu nikt za bardzo nie chce pomóc, ja nadal będę robił wszystko, aby moja córka czuła się kochanym dzieckiem."
All funds accumulated in the money box were transferred
directly to the Beneficiary's account:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Proszę, przeczytaj poruszający apel taty
"Dzień dobry❤️Jestem tatą niepełnosprawnej dziewczynki i chociaż staram się razem z moją żoną pomóc naszej córeczce, wydaje się to być nierealne.
Ciężko jest pomóc własnemu dziecku, kiedy nasza sytuacja finansowa, jest po prostu ciężka.
Jednak obserwując to, co się dzieje w świecie pomagania, chciałbym tutaj coś napisać.
Ludzie mają dobre serca i są w stanie cokolwiek poświęcić dla chorego dziecka, ale na te tle ich zaangażowania, życie mojej córki, jest dla nich bez większej wartości.
Przykro mi, bo ja nie dam swojemu dziecku innej choroby, aby ono mogło posiadać dla kogoś większe znaczenie.
Jest jednak bardzo chora, a ja pomimo tego, razem z żoną, staramy się oprócz własnej córki widzieć również inne dzieci.
Czasami zastanawiam się, jak powinna wyglądać historia człowieka w potrzebie, aby można było dać mojej córce taką samą szansę, jak innym dzieciom?
Razem z moją żoną, zaczynamy tracić w ogóle sens mówienia o naszej córce gdziekolwiek.
Przykro mi to napisać, ale nasze dziecko, jest pomijane, wózek inwalidzki to niestety nie jest popularna choroba, aby ktoś był w stanie jej pomóc.
Bez względu na to, chciałbym, aby Państwo wiedzieli, że jako rodzic dziecka, któremu nikt za bardzo nie chce pomóc, ja nadal będę robił wszystko, aby moja córka czuła się kochanym dzieckiem."

