Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Nikt mu nie dawał szans… Mąż wygrał walkę o życie, teraz walczy o sprawność!

Waldemar Gałczyński

Nikt mu nie dawał szans… Mąż wygrał walkę o życie, teraz walczy o sprawność!

Donate via text

to 75365
Text 0222943
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now
Fundraiser goal:

4-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Entity submitting the fundraiser: Fundacja VOTUM
Waldemar Gałczyński, 56 years old
Suchoczasy, łódzkie
Stan po krwotoku podpajęczynówkowym
Starts on: 12 September 2022
Ends on: 15 December 2022

Fundraiser description

12 lipca 2022 r. dzień, jak każdy inny… Jednak coś się wtedy skończyło.

Mąż poszedł wcześnie rano kosić trawę. Niespodziewanie zemdlał. Miał jeszcze tak dużo siły w sobie, że po odzyskaniu przytomności wrócił do domu. Jednak bardzo skarżył się na towarzyszący ból głowy. Później wszystko działo się tak szybko... Pamiętam już tylko karetkę, jego odpływający wzrok i naszą nową rzeczywistość... 

Mężowi pękł tętniak. To były najgorsze godziny w naszym życiu. Wraz z dziećmi czekaliśmy pod blokiem operacyjnym. Pomimo że nikt nie dawał mu szans na przeżycie, on dzielnie walczył i słyszał. Słyszał, jak mówiliśmy, że go kochamy i na niego czekamy, że ma walczyć i się nie poddawać. 

Wrócił do nas po 4. godzinach operacji.

Waldemar Gałczyński

Zaczął się strach, bezsilność, niepewność. Wzdrygnięcie na każdy dźwięk dzwoniącego telefonu, czy aby nie dzwoni ktoś ze szpitala, czy wszystko w porządku... Mąż długo leżał na oddziale intensywnej terapii, był w śpiączce, przeszedł zapalenie płuc. Jednak walczył! Przeszedł drugą operację wstawienia zastawki komorowo-otrzewnowej. Gdy pytałam co dalej, lekarz odpowiadał, że cuda się zdarzają… Nadzieję można mieć zawsze.

Waldek jest osobą bardzo pracowitą. Własnymi rękoma wykończył nowo postawiony dom, którym niestety nie zdążył się długo nacieszyć. Kochał przyrodę, zwierzęta, hodował króliki i marzył o kurach. Ma swojego wymarzonego, ukochanego psa Aurę, która towarzyszyła mu przy wszystkim, co robił. Lubił majsterkować. Jest osobą niezwykle życzliwą - zawsze starał się pomagać innym... Miał jeszcze wiele planów i marzeń.

W domu czekają na niego ukochane wnuki, którym obiecał zbudować bazę na drzewie. Jednak bez intensywnej rehabilitacji nie będzie to możliwe, a każdy dzień bez ćwiczeń pod okiem specjalistów, wydłuża okres powrotu do pełnej sprawności. Niestety, koszty specjalistycznej rehabilitacji przerażają... 

Waldemar Gałczyński

Dzięki dotychczasowemu wsparciu rodziny możliwy jest pobyt męża na jednym turnusie rehabilitacyjnym. Już widać pierwsze efekty. Jednak zdajemy sobie sprawę, że to dopiero początek długiej drogi powrotu do sprawności. Wierzymy, w dobre serca ludzi i że z ich pomocą tę drogę pokonamy. „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”. 

Prosimy Was o pomoc! Pamiętajcie - dobro wraca!

Żona Gosia i dzieci

Donate via text

to 75365
Text 0222943
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this fundraiser

Baner na stronę

Follow important fundraisers