Waldemar Szewczyk - main photo

Choroba zabrała mu nogę, ale nie pogodę ducha! Pomagamy panu Waldkowi!

Fundraiser goal: Trzymiesięczny turnus rehabilitacyjny

Fundraiser started by:
Waldemar Szewczyk, 63 years old
Wrocław, dolnośląskie
Choroba miażdżycowa kończyn
Starts on: 16 March 2020
Ends on: 23 June 2023
PLN 5,132(35.29%)
Donated by 126 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Trzymiesięczny turnus rehabilitacyjny

Fundraiser started by:
Waldemar Szewczyk, 63 years old
Wrocław, dolnośląskie
Choroba miażdżycowa kończyn
Starts on: 16 March 2020
Ends on: 23 June 2023

Serca pęknięte na miliony kawałków...

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Waldemara. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Fundraiser description

Mam na imię Waldek i do niedawna byłem jeszcze sprawnym, samodzielnym człowiekiem. Nie sądziłem, że kiedykolwiek będę zmuszony poprosić o pomoc… Niestety, choroba nie wybiera. Wobec niej wszyscy jesteśmy równi…

Miażdżyca rozwijała się przez wiele lat… Mimo że leczyłem się i walczyłem z nią z całych sił, okazała się silniejsza. To przewlekła choroba tętnic, która prowadzi do ich uszkodzenia. Jej skutki są bardzo niebezpieczne, mogą być też śmiertelne – w zależności od tego, gdzie się rozwija. Czasami może dojść do nagłego zagrożenia życia – organy, takie jak serce czy mózg, są pozbawione tlenu i składników odżywczych… U mnie miażdżyca zaatakowała nogę. Doszło do zakrzepicy i ostrego niedokrwienia. Lekarze podjęli decyzję o amputacji. W jednej chwili przestałem być sprawnym człowiekiem.

Waldemar Szewczyk

Nie spodziewałem się, że choroba tak bardzo zmieni moje życie. Nie spodziewałem się, że zabierze mi sprawność... Choroba jest jednak bezlitosna, a zdrowie najważniejsze. Wiem, że nogi już nie odzyskam, ale cały czas mogę walczyć o to, by być samodzielny.

Moją pasją jest motoryzacja, uwielbiam też zajmować się swoją działką. Brak nogi to jednak ogromne wyzwanie. Wszystkiego tak naprawdę musiałem nauczyć się na nowo… Chorobie cały czas nie udało się odebrać mi jednego: pogody ducha. Kocham ludzi i życie i nic tego nie zmieni. Teraz muszę zawalczyć o swoją przyszłość.

Potrzebuję kosztownej rehabilitacji, która cały czas daje mi nadzieję na sprawność. Razem z nią niezbędne są prywatne konsultacje ortopedyczne i kardiologiczne. Niestety choroba jest ze mną cały czas, a ja nie chcę pozwolić na to, by zabrała mi coś więcej. Nie mogę stracić drugiej nogi! Do tego potrzebuję pomocy… Twojej pomocy.

Chcę, by amputacja nie była końcem dawnego życia, a jedynie początkiem nowego. Wierzę, że dobro, dawane innym, do mnie wróci i że czeka mnie jeszcze piękne życie… Chciałbym znowu poruszać się samodzielnie, bez pomocy kul i dzięki protezie stanąć na własnych nogach...

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Natalia Slow
    Natalia Slow
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5