
Wraz z nowotworem doświadczyłem potężnej zmiany w życiu!
Fundraiser goal: Roczne leczenie nierefundowanym lekiem, leczenie wspomagające
The fundraiser includes alternative therapy
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Roczne leczenie nierefundowanym lekiem, leczenie wspomagające
The fundraiser includes alternative therapy
Fundraiser description
Przez większość zawodowego życia byłem szefem kuchni na statku. Lubiłem to co robię i nie narzekałem na warunki. Miałem rodzinę, mieszkanie, działkę… Z dniem diagnozy wszystko zaczęło znikać. Mój stan się pogarszał. Na leczenie wydałem oszczędności, sprzedałem mieszkanie i ostatecznie zostałem całkiem sam. Mogłoby się wydawać, że choroba wszystko mi zabrała… Z materialnych rzeczy tak, pozbawiła mnie wszystkiego. Ale dzisiaj już wiem, że mam o wiele więcej!
Diagnoza, jaką jest nowotwór wydaje się być wyrokiem. Rzeczywiście, nie jest łatwo uświadomić sobie, że jest w Tobie śmiertelne zagrożenie. Nie pomaga też fakt braku możliwości skutecznego leczenia… Stajesz wtedy przed wyborem — walczyć czy się poddać. Wybrałem walkę, chociaż niełatwą!
Rak prostaty, z którym toczę bój od paru lat w klinice w Niemczech, pozbawił mnie pracy, osłabił i pochłonął wszystkie moje oszczędności. Szukałem najlepszej drogi ratowania mojego życia. Wszystko było na tyle kosztowne, że sprzedałem dorobek życia i zostałem sam.

Prawie trzy lata temu lekarz urolog dawał mi parę miesięcy życia. Aktualnie, leczę się onkologicznie i często bywam u specjalistów. Dodatkowo podjąłem się terapii alternatywnej za granicą. Odbywa się ona w cyklach 2 i 4-miesięcznych. Leczenie przyniosło pożądane efekty, poprawiając moją kondycję i zmniejszając postęp choroby. Żyję i walczę do dziś! Wierzę, że wiele dobrego jeszcze przede mną!
Niestety po wynikach najnowszych badań wiemy, że zmiany nadal są i zawsze istnieje zagrożenie, że urosną… Coraz częściej ból sprawia, że coraz trudniej mi się poruszać. Wydałem już wszystkie oszczędności na leki i rehabilitację... Co dalej?
Zwracam się do wszystkich o pięknych sercach, z prośbą o wsparcie finansowe. Dziękuję znajomym i nieznajomym za każdą podarowaną złotówkę. Dla mnie to nie tylko pieniądze. To najcenniejszy dar — dar kolejnych dni życia.
Waldemar
