Karolina Maik - main photo

Życzenia urodzinowe, a trzy dni później wyrok śmierci... Ratunku!

Fundraiser goal: Leczenie nowotworu metodą NanoTherm

Fundraiser organizer:
Karolina Maik, 49 years old
Poznań, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy lewej półkuli mózgu
Starts on: 18 November 2021
Ends on: 17 October 2023
PLN 52,144(25.8%)
Donated by 1065 people

Fundraiser goal: Leczenie nowotworu metodą NanoTherm

Fundraiser organizer:
Karolina Maik, 49 years old
Poznań, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy lewej półkuli mózgu
Starts on: 18 November 2021
Ends on: 17 October 2023

Fundraiser description

Leczenie wycenione na ogromne kwoty! Od zbiórki zależy moje życie. Twój gest to moja nadzieja na ratunek! 

17 kwietnia słyszałam życzenia zdrowia i szczęścia, 20 kwietnia świat, który znałam rozbił się na kawałki… Codzienność zdominowana przez strach. Diagnoza, która sprawiła, że marzenia zostały sprowadzone do jednego, małego wycinka: pragnienia zdrowia. 

To wszystko zaczęło się zaledwie kilka miesięcy temu, a ja mam wrażenie, jakby choroba trwała od zawsze. To, co działo się jeszcze na początku tego roku pamiętam przez mgłę, jakbym mówiła o poprzedniej epoce. Trudno mi o tym mówić i myśleć, a jeszcze trudniej pogodzić się ze świadomością, że być może już nigdy nie wrócę do tego, co było… 

Doskonale pamiętam ten dzień, choć miał to być to jeden z tych, podobnych do wielu innych. Skończyłam pracę, miałam przygotowane plany, które zostały brutalnie przerwane. Zupełnie niespodziewanie świat zniknął pod zasłoną ciemności… Moje ciało przestało ze mną współpracować, a ja zupełnie nieświadomie rozpoczęłam dramatyczną walkę. Udar, paraliż prawej strony, a w konsekwencji bezlitosna diagnoza - guz mózgu - glejak IV stopnia. W takich momentach nie sposób znaleźć słowa, którymi można opisać ten strach. Przez chwilę dosłownie miałam wrażenie, że śmierć wyciągnie po mnie ręce zanim na dobre zdążę zareagować. W tamtym momencie nie mogłam podjąć innej decyzji, jak tylko działać! 

Lekarze mówili, że może wydarzyć się wszystko, a ja stwierdziłam, że w momencie, w którym nie mam nic do stracenia, muszę skupić się na tym, co ważne. Przeszłam naświetlania i niezwykle obciążającą organizm chemio- i radioterapię w nadziei na pokonanie choroby. Kiedy było naprawdę źle, próbowałam sobie przypomnieć po co to robię. To poświęcenie było warte każdej minuty życia, ale niestety, los znów wystawił mnie na próbę, bo wysiłki moje i lekarzy okazały się nieskuteczne. Guz nie zareagował, a pomysły na działania zaczęły się kończyć. Z coraz większym strachem patrzyłam w przyszłość… 

Wreszcie przyszła... długo wyczekiwana nadzieja! Szansa - jedyna i ostatnia na ratowanie życia! Skomplikowane leczenie wycenione na ogromne środki, których nie jestem w stanie zdobyć! Poczułam, że świat usuwa mi się spod stóp, ale w tym momencie nie mogę się wycofać!

Muszę się ratować zanim choroba wykona śmiertelny wyrok! Potrzebuję pomocy! Zbiórka środków na ten moment brzmi dla mnie przerażająco, ale w momencie, gdy nie mam innego wyboru, muszę zaufać mocy dobrych serc! Pomóż mi! Ratuj! Daj szansę, bo kolejnej na walkę o życie już nie dostanę. 

Mam marzenia, plany. Mam ludzi, których kocham. Dla nich chcę żyć. Nie chcę jeszcze umierać. Proszę, pomóż…

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Magdalena Sobańska
    Magdalena Sobańska
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Szymon M.
    Szymon M.
    Share
    PLN 500

    Zdrowia życzymy!

  • Koleżanka z Intera
    Koleżanka z Intera
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X