Olek Koszelenko - main photo

12 lat i guz mózgu - ostatnia szansa na życie❗️Musimy uratować Olusia!

Fundraiser goal: ratowanie życia: leczenie ostatniej szansy w Turcji

Fundraiser organizer:
Olek Koszelenko, 13 years old
Kijów
Guz mózgu - pineoblastoma
Starts on: 13 August 2021
Ends on: 2 May 2022
PLN 821,897(92.74%)
Donated by 26829 people
Rest in peace

Fundraiser goal: ratowanie życia: leczenie ostatniej szansy w Turcji

Fundraiser organizer:
Olek Koszelenko, 13 years old
Kijów
Guz mózgu - pineoblastoma
Starts on: 13 August 2021
Ends on: 2 May 2022

Fundraiser description

Boimy się zasypiać, boimy się budzić, bo nie wiemy, w jakiej rzeczywistości przyjdzie nam przeżywać kolejny dzień... Czy nasze dziecko będzie żyć, czy choroba raz na zawsze boleśnie zabierze go z tego świata? Oluś, nasz syn, ma tylko 12 lat. Od ponad dwóch walczy z guzem mózgu... Straszny przeciwnik, jakim jest nowotwór, próbuje nam odebrać nasz najdroższy skarb. Nie poddajemy się, walczymy o synka z całych sił... Nie możemy przerwać leczenia, bo to będzie oznaczać po prostu koniec!

W marcu 2019 roku Oluś żył jeszcze jak zwykły, zdrowy 10-letni chłopiec. Chodził do szkoły, miał mnóstwo kolegów, był pełen energii i ciekawy świata. A potem nagle zaczął wymiotować... Bolała go głowa. Najpierw myśleliśmy, że to stres, potem - że to uporczywa infekcja. Kiedy ból głowy i wymioty nie ustępowały, pojawił się potworny strach... Wezwaliśmy karetkę. Pogotowie zabrało synka i nas do szpitala, a tam po prostu zawalił się nasz świat.

Olek Koszelenko

Guz mózgu... Druzgocące wieści, a wraz z nimi otępienie, morze wylanych łez. W głowie Olusia był nowotwór, zalążek potwornej choroby, która u tylu dzieci kończy się tym, co najgorsze - śmiercią... Wiadomość o tym zniszczyła cały nasz bezpieczny świat. Jeszcze przed chwilą byliśmy szczęśliwą rodziną, mieliśmy zdrowego syna, cudowną córeczkę, nic więcej nie potrzebowaliśmy do szczęścia. Jak się później okazało - nic, poza zdrowiem...

Kolejne badania potwierdziły najczarniejsze obawy - nowotwór złośliwy, pineoblastoma, chyba najgorsza z możliwych diagnoz. Gdy odebraliśmy kartkę z wynikami, czuliśmy się, jakbyśmy trzymali w dłoniach wyrok śmierci na nasze dziecko... Gdybyśmy tylko mogli, zabralibyśmy tę chorobę, sami przeżyli to cierpienie, ten ból i strach. Oddalibyśmy swoje życie, żeby tylko życie naszego synka mogło trwać...

Olek Koszelenko

Zapach szpitala to dla nas przeraźliwego strachu - tego o życie dziecka. Dni i noce zaczęły zlewać się w jedno. Czas mijał, nie liczyło się nic poza naszym synem... Oluś przeszedł dwie operacje mózgu, usunięcie przerzutów z kręgosłupa, 11 cykli chemioterapii i radioterapię. Wtedy jeszcze była z nami nadzieja, która dawała Olkowi siłę, która powodowała, że nawet podczas chemii czasem się uśmiechał, była niczym światło, które rozświetla mrok... Nadzieja, która zgasła.

Na początku leczenie wydawało się być skuteczne, guz zmniejszał się... Potem okazało się, że synek był leczony nieodpowiednim protokołem. Pojawiły się powikłania, Olek stracił czucie w nogach, znaleziono przerzuty w szpiku kostnym... Lekarze na Ukrainie, skąd jesteśmy i w Rosji, do której pojechaliśmy szukać ratunku, rozkładali tylko ręce, mówiąc, że jest to bardzo trudny przypadek, spodziewać się możemy jedynie na cud...

Olek Koszelenko

Zaczęliśmy szukać pomocy za granicą. Lekarze ze szpitala w Stambule, dokąd jeździ wiele ukraińskich dzieci, po rozpatrzeniu przypadka Olka na konsylium zobaczyli dla synka jeszcze szansę. By walczyć o życie dziecka, wywróciliśmy do góry nogami własne... Od maja 2020 jesteśmy w tureckim szpitalu, gdzie synek miał robione naświetlanie mózgu oraz szpiku kostnego, przeszedł też 6 cykli chemii. Zaplanowano jeszcze 12 cykli; niestety chemia była tak agresywna, że zagrażała życiu synka... Lekarze zastosowali inne leczenie, łagodniejsze, ale równie skuteczne.

Oluś rozpoczął już leczenie, szpital wystawił nowy kosztorys - wstępnie na pół roku. Bardzo się boimy, bo wiemy, że to ostatnia szansa na ratunek dla naszego synka. Leczenie wiąże się z ogromną kwotą pieniędzy, ale czy jest coś cenniejszego niż życie własnego dziecka?! Jesteśmy zrujnowani finansowo 2-letnią walką, cała nadzieja w tym, że nieznajomi o wielkich sercach nie dadzą umrzeć naszemu synkowi! Błagamy o pomoc, o wsparcie w ratowaniu naszego Olka!

Rodzice Olusia

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Dominik
    Dominik
    Share
    PLN 5

    Powrotu do Zdrowia Bracie!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 2