Szymon Michalczak - main photo

By nowotwór nie zabrał jeszcze więcej...

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja Szymka, zakup środków higienicznych i czystości

Fundraiser organizer:
Szymon Michalczak, 9 years old
Ciecierzyce, lubuskie
Medulloblastoma - nowotwór złośliwy móżdżku
Starts on: 25 November 2020
Ends on: 13 July 2023
PLN 213,640(100.41%)
Donated by 1548 people

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja Szymka, zakup środków higienicznych i czystości

Fundraiser organizer:
Szymon Michalczak, 9 years old
Ciecierzyce, lubuskie
Medulloblastoma - nowotwór złośliwy móżdżku
Starts on: 25 November 2020
Ends on: 13 July 2023

Fundraiser description

To miał być okres beztroskich wakacji, czas, w którym cieszymy się sobą i nic nie jest w stanie przerwać naszego szczęścia. Tak nam się wydawało, aż do tego lipcowego dnia... Od tego czasu żyjemy ze świadomością, że życie naszego synka znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Medulloblastoma, złośliwy nowotwór móżdżku - słowa, które brzmią jak wyrok, wyrok wydany na nasze jeszcze tak maleńkie dziecko...

Szymon Michalczak

Na zdjęciach widzicie uśmiechniętego chłopca. Nawet pokłuty, z plastrami na główce i sondą w nosku... On prawie zawsze się uśmiecha. Jakby chciał dać znać potwornej chorobie, że pokona ją dobrym nastawieniem i pozytywną energią. Skąd on czerpie siły, kiedy nam dorosłym czasami już ręce opadają ze zmęczenia i bezradności. 

Ostatnie miesiące to niemal ciągły pobyt w szpitalu. Na oddziale onkologii twoje życie zmienia perspektywę o 180 stopni. Problemy, z którymi dotychczas się mierzysz, stają się tak maleńkie, że wręcz niedostrzegalne. W tym czasie dzieci się zmieniają. Niektóre wychodzą ze szpitala na stałe. Inne mają nadzieję, że wychodzą na stałe, ale muszą wrócić, bo wyniki poleciały na łeb na szyję, a w diagnozie pojawia się słowo - koszmar: WZNOWA! Jeszcze inne odchodzą na zawsze, a w naszych sercach pojawia się wyrwa nie do zasypania...

Szymon Michalczak

Jesteśmy po operacji usunięcia guza i czterech cyklach chemioterapii, radioterapii, a teraz mamy chemię podtrzymującą. Za każdym razem boimy się tak samo, boimy się konsekwencji choroby, leczenia, tego, co się stanie z Szymkiem, jeśli nie zareaguje dobrze na terapię. Szymek zaczął na nowo chodzić, trzymając mnie za rękę, a dzięki pracy z neurologopedą wróciła mowa. Konieczna jest dalsza rehabilitacja, spotkania ze specjalistami, na które nam już powoli kończą się środki. Prosimy o pomoc, w ratowaniu życia i sprawności naszego synka!

Rodzice Szymona

*Kwota zbiórki jest szacunkowa

–––––––

TVP3 GORZÓW WLKP. – > KLIK (opens a new tab)

LICYTACJE –> KLIK (opens a new tab)

Select a tag
Sort by