Fundraiser finished
Jaś Niszczenko - main photo

3-latek i dramatyczna wojna z nowotworem❗️Pomóż uratować Jasia!

Fundraiser goal: Leczenie nowotworu w Szwajcarii i rehabilitacja Jasia

Fundraiser organizer:
Jaś Niszczenko, 8 years old
Kraków, małopolskie
Złośliwy nowotwór oka - siatkówczak
Starts on: 17 June 2021
Ends on: 12 December 2021
PLN 175,866(100.06%)
Donated by 4891 people

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0135020 Jaś

Fundraiser goal: Leczenie nowotworu w Szwajcarii i rehabilitacja Jasia

Fundraiser organizer:
Jaś Niszczenko, 8 years old
Kraków, małopolskie
Złośliwy nowotwór oka - siatkówczak
Starts on: 17 June 2021
Ends on: 12 December 2021

Fundraiser description

Rak – usłyszałam, trzymając mojego rocznego synka w ramionach. Ziemia osunęła mi się spod stóp… Nagle zrobiło się zimno i ciemno, a dalsze słowa lekarza zagłuszył mój głośny szloch. W jednej chwili znaleźliśmy się w środku onkologicznego koszmaru… Jaś ma nowotwór w IV, najgorszym stopniu zaawansowania. Nigdy nie myślałam, że takie nieszczęście spadnie właśnie na moją rodzinę, na ukochanego synka, nasz największy skarb… Zrozpaczona, błagam o ratunek!

Jaś Niszczenko

2 lata - tyle trwa już nasza walka. Tyle trwa życie na onkologii, podporządkowane tylko jednemu – temu, by pokonać okrutnego przeciwnika… Jak pogodzić się z faktem, że twoje małe dziecko stanęło oko w oko z nowotworem? Nie wiem. Nigdy się z tym nie pogodziłam i nigdy nie pogodzę. Nie zgadzam się na to i będę walczyć, do utraty tchu... Tulę Jasia, jestem z nim w szpitalnej sali. Głaszczę pokłute rączki. Zgarniam z poduszki włoski, które wypadają po chemii… I modlę się, bo tylko to mi zostało…

Od momentu diagnozy nasze życie to walka. O życie, o zdrowie, o wzrok, bo nowotwór zaatakował oczy mojego maleństwa… To w nich znajduje się ognisko raka. Retinoblastoma to nowotwór złośliwy, występujący u dzieci. Często odbiera wzrok, powodując, że maluszki na zawsze pogrążają w ciemności… Nieleczony może prowadzić do przerzutów, a te – do najgorszego. Boję się, że Jaś straci wzrok. Jeszcze bardziej boję się jednak, że to ja go stracę…

Jaś Niszczenko

Kiedy Jaś przyszedł na świat, nie miałam pojęcia, co nas czeka. Nasz chłopczyk rósł jak zwykłe, wesołe dziecko. Zachorował, gdy miał roczek i 10 miesięcy. W świetle zauważyłam dziwną poświatę na źrenicy synka…  Zaniepokojona, zabrałam go do okulisty. Nawet przez chwilę nie podejrzewałam, jak straszną diagnozę tam usłyszymy.

Jaś był w narkozie już ponad 30 razy… 7 razy robiono mu rezonans, 1 raz tomografię komputerową, dostał 3 zastrzyki do oczka, przyjął 3 cykle chemioterapii miejscowej, 2 razy chemioterapii ogólną, miał też krioterapię oka. Za tymi cyframi, nazwami kryje się wiele bólu i łez, i to, co najgorsze – dramat mojego dziecka, walczącego z okrutnym nowotworem…

Leczenie zaczęliśmy na Ukrainie. Tam Jaś przeszedł pierwszą serię chemioterapii, która nie pomogła. Nasz maleńki synek gasł każdego dnia. Wtedy, właściwie w jednej chwili zmieniliśmy całe nasze życie, bo czy jest coś ważniejszego niż zdrowie własnego dziecka? Sprzedaliśmy wszystko, co mieliśmy – mieszkanie, samochód… Przeprowadziliśmy się do innego kraju, by znaleźć choć cień szansy na zdrową przyszłość Jasia.

Jaś Niszczenko

Wydawało się, że trzeba będzie amputować oczko, że nowotwór zajął je już w takim stopniu, że jest stracone… Na szczęście trafiliśmy do kliniki w Szwajcarii. Tamtejsi lekarze uratowali oczko synka! Jednak to nie koniec naszej walki... Jaś wciąż potrzebuje skomplikowanego i kosztownego leczenia. Przepuklina w jego oczku wciąż jest aktywna, przez co miesiąc musimy latać do Szwajcarii. Brakuje nam już pieniędzy, by leczyć dalej synka, a nowotwór w każdej chwil może zaatakować ponownie

Każdego dnia szukam nowych sposobów, by uratować moje dziecko! Zrobimy z mężem dla niego wszystko, jednak nasze „wszystko” to za mało! Tyle już za nami... Przed nami wciąż jednak długa i wyboista droga. Wiem, że chorobę Jasia można pokonać. O niczym innym nie marzę niż o tym, że usłyszę, że synek jest zdrowy. Ze szpitalnego oddziału krzyczę o ratunek: proszę, pomóż nam…

Julia, mama Jasia

 

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 27
  • sd
    sd
    Share
    PLN 50

Jaś Niszczenko is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate