Urgent!
Konstantin Bielanskii - main photo

He’s been fighting cancer for almost 3 years. Give him a chance to win!

Fundraiser goal: Kontynuacja leczenia onkologicznego w Korei Południowej

Fundraiser organizer:
Konstantin Bielanskii, 8 years old
Chabarowsk
Rhabdomyosarcoma
Starts on: 2 April 2025
Ends on: 27 March 2026
PLN 419,885(61.98%)
Still needed: PLN 257,608
DonateDonated by 10085 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0239905
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0239905 Konstantin
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Konstantin a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Kontynuacja leczenia onkologicznego w Korei Południowej

Fundraiser organizer:
Konstantin Bielanskii, 8 years old
Chabarowsk
Rhabdomyosarcoma
Starts on: 2 April 2025
Ends on: 27 March 2026

Fundraiser description

Gdy dziecko umiera w mękach, choć tak dzielnie walczy o życie, rodzic porzuca wszelkie poczucie wstydu. Zostaje jeden cel – uratować najważniejszą osobę na świecie! Mój mały synek dostał tylko jedną szansę na pokonanie nowotworu – leczenie w Korei Południowej. Jeśli nie zbierzemy środków na terapię, która jest ostatnią nadzieją, Kostuś umrze…

Błagam Was, każdego, kto to czyta, o pomoc… Mogłabym przejść na kolanach od drzwi do drzwi, cały świat obejść, gdyby tylko to pomogło… Ale muszę być przy synku, bo nie wiem, czy patrząc na niego teraz, nie widzę go po raz ostatni…

Konstantin Bielanskii

Mój synek Kostia ma 8 lat. Większość swojego życia spędził w szpitalnych salach, walcząc z nowotworem… Najgorsze jest to, że nowotwór ciągle jest przed nami, zawsze o krok. Chce zabrać mi dziecko, a ja nie mogę na to pozwolić…

Zaczęło się w październiku 2020 roku – to wtedy po raz pierwszy usłyszeliśmy przerażającą diagnozę – mięśniakomięsak prążkowanokomórkowy prawej nogi. Od razu pochłonęła nas walka z chorobą. Chcieliśmy pomóc synkowi za wszelką cenę! 

Leczenie było trudne, nieopisanie ciężkie chwile… Nie umiałam powstrzymać łez, gdy patrzyłam na to, jak małe, zmęczone dziecko – moje dziecko – tak zawzięcie walczy o życie, jaka w nim wola tego życia była!

Konstantin Bielanskii

W wieku, gdy większość maluchów płacze na sam widok igły i krzyczy przy szczepieniu, Kostuś igłę widział kilka razy dziennie… Przeszedł łącznie 9 cykli chemioterapii, operację, 23 kursy naświetlań. Wszystko w ciągu kilku miesięcy…

Niestety, jego odwaga nie została wynagrodzona. 3 miesiące od zakończenia leczenia guz wrócił.... Tym razem z przerzutami do węzłów limfatycznych!

Kliniki, jedna za drugą, odmawiały nam dalszego leczenia, skazując moje dziecko na śmierć, nie dając mu nawet cienia nadziei... Szansa na ratunek gasła, ale nieoczekiwanie znaleźliśmy klinikę w Korei Południowej, która wyciągnęła do nas pomocną dłoń.

Konstantin Bielanskii

Sprzedaliśmy wszystko, łącznie z naszym mieszkaniem, by móc opłacić leczenie. To jednak nie wystarczyło... Szukaliśmy pomocy wszędzie. Zorganizowaliśmy pierwszą zbiórkę i dzięki Waszej pomocy opłaciliśmy terapię w Korei. Nasz synek zyskał szansę na życie!

Niestety, przez kolejne lata Kostia musiał mierzyć się ze wciąż atakującym nowotworem – kolejny guz pojawił się na jądrze, które potem zostało usunięte, a także w przestrzeni zaotrzewnowej. Na szczęście szybko wdrożona chemia i radioterapia sprawiły, że guz przestał rosnąć i nie zagraża już Kostii.

Niestety, ostatnie kontrolne badania wykonane pod koniec lutego ujawniły nową zmianę w prawej nodze. Podczas biopsji udało się ją usunąć w całości, jednak krótko po tym guz odrósł i w tym momencie jest już dużo większy od poprzedniego! W zaledwie kilka tygodni!

Konstantin Bielanskii

Czujemy, że nowotwór nie daje nam wytchnienia i wciąż od wielu lat jest o krok przed nami. Ale lekarze nie załamują rąk. Przeanalizowali dotychczasowe leczenie, stworzyli nowy protokół i indywidualny plan leczenia. Oprócz tego wdrożona zostanie radioterapia i naświetlanie guza w nodze. Wszystko odbędzie się w reżimie light, gdyż organizm Kostii już jest bardzo zmęczony i nie wytrzyma inaczej. 

Zebrane dotychczas pieniądze topnieją z każdym dniem. Nowe leczenie wiąże się z ogromnymi kosztami. Przez te wszystkie lata straciliśmy wszystkie możliwe oszczędności. Nasze życie to nieustanna walka o synka. Dlatego dziś nie mając innego wyboru znów musimy prosić Was o pomoc!

Kostulek widział i czuł zdecydowanie więcej, niż jakakolwiek osoba, jakiekolwiek dziecko jest w stanie znieść. Ale wciąż walczy! Boję się nawet pomyśleć, ile jest jeszcze przed nim...

Błagam o szansę dla Kostii... O szansę na normalne dzieciństwo, na życie bez lekarzy, strachu i bólu, jak już — po prostu o szansę na życie... Błagam, pomóżcie nam. Tak wiele mamy do stracenia...

Mama Kostii

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 30

    Trzymaj się!

  • 10
    10
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

    Z Bożą pomocą!

  • 💖
    💖
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • bvt
    bvt
    Share
    PLN 5