

Moje dzieci mnie potrzebują! Proszę, pomóż mi w walce o życie❗️
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie urządzeniem TTF, leki, suplementy, rehabilitacja, wizyty
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie urządzeniem TTF, leki, suplementy, rehabilitacja, wizyty
Fundraiser description
Jestem Ania i mam 43 lata. Jestem mamą czwórki dzieci, w tym dwójki jeszcze bardzo małych – pięcioletniej córeczki i dwuletniego synka. Świat zawalił mi się z dnia na dzień... Walczę z nowotworem mózgu, a jedyną nadzieją jest nowoczesne, nierefundowane leczenie. Bardzo proszę o wsparcie!
Jeszcze niedawno moje życie kręciło się wokół codziennych, zwyczajnych spraw: domu, pracy, rodziny, planów na przyszłość. Miesiąc temu wszystko zatrzymało się w jednej chwili. Przypadkowe badanie ujawniło guza mózgu. Diagnoza była druzgocąca: glejak IV stopnia – jeden z najbardziej agresywnych nowotworów…

To nie pierwszy raz, gdy muszę walczyć o zdrowie. Kilka lat temu zachorowałam na rzadką i nietypową chorobę – kryptogenne organizujące się zapaleniem płuc. Lekarze nie dawali pewnych rokowań, ale nie poddałam się. Dzięki ogromnej determinacji, leczeniu i wsparciu bliskich wygrałam. Wróciłam do życia, do bycia mamą, żoną, do codzienności, którą tak bardzo ceniłam.
Dziś los znów wystawia mnie na próbę – znacznie trudniejszą. Nie ograniczam się do jednej ścieżki leczenia. Konsultuje z lekarzami i specjalistami, szukając wszystkich możliwych rozwiązań – w tym nowoczesnych metod, takich jak np. radioterapia protonowa. Niestety, ze względu na wyjątkowo agresywny charakter glejaka IV stopnia, nie kwalifikuje się do większości programów i terapii o zawężonych kryteriach.

Mimo kolejnych zamykających się drzwi nie tracę nadziei i nadal walczę o każdą realną szansę na życie. Jedyną nadzieją na zatrzymanie choroby jest innowacyjne, nierefundowane leczenie – Optune (TTFields), którego koszt to 120 000 zł miesięcznie. Niestety choroba to nie tylko koszt terapii. To także codzienne wydatki, bez których leczenie jest niemożliwe: leki i suplementy, regularne dojazdy do szpitali i ośrodków leczenia, rehabilitacja i konsultacje specjalistyczne.
To suma absolutnie nieosiągalna dla jednej rodziny. Muszę podjąć się radioterapii i chemioterapii, aby móc rozpocząć innowacyjne leczenie. Chcę żyć i patrzeć jak moje dzieci dorastają. Chcę mieć szansę na kolejne wspólne święta, urodziny i zwykłe poranki. Każda wpłata to realny krok w stronę tej szansy. Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, udostępnienia i dobre słowo. Pomóżcie mi wygrać tę walkę!
Ania Adamek-Głowacka