Fundraiser finished
Aneta Wasilewska - main photo

Gdy trzeba walczyć o każdy oddech... Na pomoc Anecie!

Fundraiser goal: Roczne zaopatrzenie w leki, leczenie

Aneta Wasilewska, 30 years old
Warszawa, mazowieckie
Mukowiscydoza
Starts on: 24 February 2022
Ends on: 7 June 2024
PLN 32,668(106.53%)
Donated by 772 people

Fundraiser goal: Roczne zaopatrzenie w leki, leczenie

Aneta Wasilewska, 30 years old
Warszawa, mazowieckie
Mukowiscydoza
Starts on: 24 February 2022
Ends on: 7 June 2024

Fundraiser description

Mam na imię Aneta, mam 27 lat i od urodzenia choruję na mukowiscydozę. Dziś bardzo potrzebuję pomocy, by dalej walczyć, dalej żyć! Niestety, moja choroba jest nieuleczalna. Zmienia życie i sprawia, że kończy się ono zbyt szybko... Nie chcę do tego dopuścić, mam jeszcze tyle do zrobienia! Bardzo proszę, pomóż mi...

Kiedy byłam mała, już było wiadomo, że coś z moim zdrowiem jest nie tak. Nie przybierałam na wadze, miałam problemy z układem pokarmowym, co dwa tygodnie zapalenia płuc. Początkowo lekarze mówili moim rodzicom, że przesadzają i wmawiają mi chorobę. Jednak to dzięki ich uporowi w Centrum Zdrowia Dziecka okazało się, że obawy nie były bezpodstawne, a ja faktycznie choruję na mukowiscydozę...

Zawsze byłam bardzo chorowitym dzieckiem. W szkole często łapałam infekcje. Od zawsze towarzyszyły mi inhalacje, drenaże, częste kontrole lekarskie. Jednak udawało mi się utrzymywać moją chorobę w tajemnicy przed otoczeniem. Potem wszystko zaczęło się zmieniać. 

Aneta Wasilewska

Mukowiscydoza jest nieuleczalną chorobą genetyczną. Do tego momentu jedyną możliwą walką z nią było leczenie objawowe. Branie ponad 30 tabletek dziennie, 6 inhalacji, 2 drenaże. To wszystko zabiera mi około 5 godzin dziennie. Ten cenny czas mogłabym przeznaczyć na spotkania z przyjaciółmi, pracę, sport, dokształcanie się. Niestety są to czynności, o których mogę tylko pomarzyć.

Obecnie mam tylko 31% wydolności płuc i zwykły powolny spacer wywołuje u mnie duszności oraz wymioty z wydzieliny... Wstydzę się, że ktoś z przechodniów to zobaczy i pomyśli, że może jestem pijana...

Mukowiscydoza niesie za sobą szereg powikłań. Na początku studiów nie odczuwałam jeszcze tak bardzo objawów choroby. Uczestniczyłam w studenckim kole naukowym, przeprowadzałam badania naukowe dla znanych firm. Byłam jak każdy inny student. Podjęłam też sezonową pracę w sklepie.

Niestety w 2017 roku nastąpiło pogorszenie mojego zdrowia. Przez cały rok miałam permanentne zapalenie gardła wywołane gronkowcem. 2 tygodnie spokoju, dwa tygodnie antybiotyku i tak przez cały rok. Wtedy pierwszy raz spirometria spadła mi do 50%... Zaczęłam czuć, co to znaczy wysiłek przy wchodzeniu po schodach, że muszę zrezygnować ze sportu czy spotkań ze znajomymi, bo wtedy częściej łapię infekcję.

Aneta Wasilewska

Obecnie trafiam do szpitala co 2 miesiące. Nie ma już prawie czym mnie leczyć. Żyły stały się od ilości antybiotyków kruche i słabe. Ostatnio jedyną możliwością, aby podać mi leki, okazał się wenflon założony w szyję.

Ostatnie lata to ciągła samotność, ból i duszność. W wakacje obserwuję radosne wspomnienia z wyjazdów moich przyjaciół, spacery po górach, imprezy, pływanie w ciepłych morzach za granicą... Moje wakacyjne wspomnienia to tylko widok kroplówki sączący się do mojej żyły...

W grudniu 2021 roku obroniłam pracę magisterską, którą napisałam w szpitalu, a kilka dni po obronie znowu trafiłam na oddział... Staram się nie okazywać słabości, nie jestem dzieckiem, któremu ludzie okażą litość. Obecnie mam tylko 31% wydolności i tęsknię za tym jakie moje życie było jeszcze kilka lat temu. Wtedy nie myślałam o czymś takim jak śmierć, a duszność była dla mnie czymś w rodzaju legendy...

Chciałabym znowu poczuć, jak to jest być zdrowym człowiekiem, który potrafi sam sobie zapewnić stabilizację w życiu. Chciałabym po prostu żyć. Bardzo proszę, pomóż mi w tym. 

Aneta

Select a tag
Sort by

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate