Fundraiser finished
Weronika Józefko - main photo

Błagamy o cud❗️Pomóżcie nam wyrwać córkę ze szponów glejaka❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser started by:
Weronika Józefko, 14 years old
Jabłonowo Pomorskie, kujawsko-pomorskie
Glejak drogi wzrokowej, polineuropatia polekowa
Starts on: 7 August 2024
Ends on: 18 November 2024
PLN 96,265(100.54%)
Donated by 1909 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0623579 Weronika

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser started by:
Weronika Józefko, 14 years old
Jabłonowo Pomorskie, kujawsko-pomorskie
Glejak drogi wzrokowej, polineuropatia polekowa
Starts on: 7 August 2024
Ends on: 18 November 2024

Fundraiser result

Drodzy Darczyńcy, ze wzruszeniem dzielimy się z Wami wspaniałą informacją – Weronika zakończyła chemioterapię i uderzyła w upragniony dzwon zwycięstwa 💚

Zakończenie leczenia nie oznacza niestety tego, że choroba zniknęła... Chemioterapia zatrzymała jej proces rozwoju, a my mamy nadzieję, że zrobiła to na bardzo, bardzo długi czas. Po wyczerpującej chemioterapii Weronikę czeka ciężki proces dalszego leczenia jej skutków ubocznych.

Weronika Józefko

Dziękujemy że jesteście z nami i śledzicie historię Werci! Dziękujemy za Wasze wsparcie i Waszą nieocenioną pomoc, dzięki której dalszy proces leczenia Werci będzie łatwiejszy i bardziej komfortowy 💚

Z wdzięcznością

Rodzice Weroniki

Fundraiser description

Nigdy nie sądziliśmy, że przyjdzie nam zmierzyć się z tak niewyobrażalnie okrutnym widokiem: chemia pali usta i przełyk naszej córeczki, a my modlimy się, by wytrzymała kolejny dzień… Glejak to cień, który snuje się za naszą córką i nie chce jej opuścić! Pierwszy raz zaatakował 7 lat temu. Gdy już myśleliśmy, że pozbyliśmy się go na zawsze – wrócił. Ze zdwojoną siłą… 

Gdy dziecko ma kilka lat rodzice zazwyczaj myślą o tym, że niedługo zacznie się szkoła i nowe wyzwania. Przed naszą córeczką zamiast wejścia do szkoły stanęły otworem drzwi ODDZIAŁU ONKOLOGICZNEGO. Wszystko zaczęło się, gdy Weroniczka spadła ze schodów i trafiła do szpitala w Grudziądzu. Córka uderzyła się wtedy w plecy, więc nie sądziliśmy, że lekarze zdecydują się na wykonanie rezonansu głowy. Decyzja o badaniu okazała się szczęściem w nieszczęściu… Rezonans ujawnił guza w głowie naszej córeczki!

Natychmiast przetransportowano nas do Bydgoszczy, wykonano szereg badań i w momencie, gdy usłyszeliśmy diagnozę zawalił się nasz świat. Okazało się, że Weronika ma dwa glejaki na skrzyżowaniu nerwów wzrokowych! Wtedy przyszedł kolejny szok – guzy były nieoperacyjne. Mogliśmy tylko czekać, w ciągłym strachu, czy glejak nie będzie się poszerzał. Mijały dni, miesiące, a w końcu lata…Często jeździliśmy na kontrolne badania i wszystko było w porządku. Glejak był uśpiony i mieliśmy nadzieję, że nigdy się nie obudzi. Tak długo była cisza! 

Weronika Józefko

Lekarze uprzedzali nas, że musimy być czujni, szczególnie w okresie dojrzewania, ale ja jako mama byłam pewna, że nic złego nie będzie się działo. Weronika nigdy nie chorowała, zawsze była okazem zdrowia! Aż do jednego sierpniowego dnia 2022 roku, kiedy dowiedzieliśmy się, że glejak zaczął rosnąć…

Po tylu latach to był szok! Cały czas zadawaliśmy sobie pytanie: DLACZEGO? Gdy lekarze oznajmili, że prawdopodobnie Weronika musi otrzymać chemioterapię, byliśmy zupełnie załamani! W grudniu 2022 córka przeszła kolejny rezonans głowy i oczodołów… Niestety, glejak dalej rósł, dlatego w lutym następnego roku córka rozpoczęła chemioterapię. To było 12 intensywnych dawek, a co trzecia była podwójna!!!

Weronika Józefko

Tak wielki ciężar spadł na naszą córeczkę! Weronika bardzo źle znosiła chemię, przez co musiała dostawać zastrzyki wzmacniające. Przez te 12 tygodni miała często poparzone usta i przełyk. Było tak źle, że nie chciała jeść… Przechodziła przez prawdziwe piekło, więc mieliśmy nadzieję, że wyniki będą tego warte. Niestety, tak się nie stało! Chemia nie zadziałała tak, jak powinna i specjaliści zadecydowali o wdrożeniu kolejnego, tym razem rocznego leczenia.

Weronika to dzielna wojowniczka ale już nieraz brak jej sił. W trakcie drugiej chemii zaatakowała ją polineuropatia i pojawił się ubytek przegrody międzyprzedsionkowej. Choć lekarze niechętnie chcą mówić o dokładnych rokowaniach Weronisi to jeden z nich powiedział coś, czego nie możemy wymazać z pamięci: „Żyją Państwo na tykającej bombie”.

Weronika Józefko

Trwa chemioterapia, a Weronisia jest bardzo osłabiona… Cały czas mamy nadzieję, że leczenie w końcu zadziała! Dbamy o nią, jak tylko możemy – co drugi dzień ma zapewnioną rehabilitację w domu oraz częste wizyty u lekarzy specjalistów: okulisty, otolaryngologa, neurologa, psychologa, stomatologa. Terminy konsultacji u niektórych lekarzy są bardzo długie na NFZ, dlatego jesteśmy zmuszeni korzystać z prywatnych wizyt lekarskich, które są kosztowne. Co więcej, Weronisię czeka jeszcze operacja serca… Trudno nam sobie wyobrazić, jak długa będzie walka o lepsze jutro. Leczenie córki w znacznym stopniu pochłania nasz budżet domowy, dlatego zwracamy się do Was z prośbą o wsparcie!

Nie tracimy nadziei i modlimy się o CUD! Cud uzdrowienia dla naszej Weronisi. Zrobimy dla naszej kochanej córeczki wszystko, co możliwe, aby mogła wyzdrowieć i cieszyć się z życia. Jednak największym zagrożeniem jest upływający czas… Weronika dojrzewa i w każdej chwili może dojść do ponownego rozrostu glejaka. Musimy być czujni w każdej minucie, a żadna spędzona wspólnie chwila nie jest bezkarna… Cały czas czujemy na sobie oddech okrutnego nowotworu. Błagamy o pomoc!

Zrozpaczeni rodzice

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Strażak
    Strażak
    Share
    PLN 50

Weronika Józefko is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate