
Od 14 lat walczę o życie❗️To leczenie, to moja ostatnia szansa!
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Fundraiser description
Już wiele razy otarłam się o śmierć… Już wiele razy układałam życie na nowo, ale choroba wciąż pokazuje, że to ona wygrywa. Mam ostatnią szansę, żeby ją pokonać. Proszę Cię, pomóż mi zawalczyć, sama nie dam rady opłacić leczenia!
W 2011 roku, mając 22 lata i całe życie przed sobą, usłyszałam diagnozę: ostra białaczka szpikowa. Przeszłam sześć cykli chemioterapii, sepsę, zapalenie płuc, wypalony przewód pokarmowy. Przez długi czas nie było dawcy – a jednak udało się osiągnąć remisję. A ja odzyskałam nadzieję. Ale nie na długo…

W 2012 roku nowotwór wrócił. Znów chemioterapia, znów walka o życie i znów brak dawcy. Dopiero w 2013 roku otrzymałam telefon – jest dawca szpiku! 27 września przeszłam pierwszy przeszczep. Wróciłam do pracy, do życia. Myślałam, że to już koniec koszmaru.
W 2018 znowu złe wyniki. Kolejna wznowa. Trafiłam do badań klinicznych, przeszłam drugi przeszczep szpiku, znów od niespokrewnionego dawcy, dzięki akcji DKMS. Po raz kolejny miałam nadzieję...
Nie mogłam uwierzyć, gdy w 2021 roku białaczka wróciła po raz trzeci. Tym razem przeszczep od mamy – mimo braku pełnej zgodności. Leczenie było koszmarem. Izolacja, transfuzje, antybiotyki, przerażenie i ogromne ryzyko. Kolejna nadzieja i wiara, że tym razem już na pewno będzie wszystko dobrze. Radość trwała rok.

Ale w 2022 znów wykryto komórki białaczkowe. Byłam załamana. Czekał mnie czwarty przeszczep. Byłam w izolacji przez 4 miesiące, wróciłam do domu ważąc 38 kg, na wózku, z traumą, która nie mija. Strach był ogromny.
W grudniu 2023 kolejny telefon: Pani Weroniko pojawiły się komórki, trzeba zacząć szybko działać. Ból, bezradność, bezsilność i pytania: ile jeszcze mam znieść ? Świat zawalił mi się ponownie.

Pojawiła się nowa nadzieja, światełko w tunelu – nowoczesna terapia na oporną białaczkę szpikową z mutacją KMT2A. Ale lek dostępny jest tylko w USA, a koszt miesięcznej terapii to 35 000 dolarów... Nie mam takich pieniędzy...
To moja ostatnia szansa. Proszę Cię z całego serca – pomóż mi zebrać środki, abym mogła żyć. Wierzę, że jeszcze wiele pięknych chwil przede mną…
Weronika