

To ciężar, którego żadna młoda osoba nie powinna dźwigać... Pomóż Weronice przejść kosztowną operację!
Fundraiser goal: Zabieg wszczepienia implantu żuchwy
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Zabieg wszczepienia implantu żuchwy
Fundraiser description
Kiedy byłam w ciąży, lekarze mówili, że „coś jest nie tak”. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć dokładnie co. Prawda przyszła dopiero po porodzie: Weronika urodziła się bez gałęzi żuchwy, z poważnie zniekształconą lewą stroną twarzy.
Pamiętam ten moment bardzo wyraźnie… i jedno wiem na pewno: to niczego nie zmieniło. Jak mogłoby? Pokochałam ją całym sercem jeszcze zanim przyszła na świat. Od pierwszego bicia serca była moim całym światem.
Miłość jednak nie zawsze wystarcza, by ochronić dziecko przed cierpieniem. Brak części żuchwy od najmłodszych lat oznaczał dla Weroniki codzienne zmagania: z mówieniem, z komunikacją, z jedzeniem i piciem. To, co dla innych jest oczywiste i proste, dla niej bywa walką. Każdy posiłek, każde słowo wymaga ogromnego wysiłku. Z biegiem lat coraz bardziej cierpi też jej dusza – świadomość własnej inności, spojrzenia innych, lęk przed oceną… To ciężar, którego żadna młoda osoba nie powinna dźwigać.

Weronika jest wrażliwą, mądrą dziewczyną, która marzy o normalnym życiu. O swobodnej rozmowie, o uśmiechu bez zakłopotania, o codzienności bez bólu i ciągłego napięcia. Lekarze mówią jasno: jedyną realną szansą jest operacja wszczepienia implantu żuchwy. To zabieg, który może odmienić jej życie – poprawić funkcjonowanie, wygląd, a przede wszystkim dać jej ulgę i nadzieję.
Niestety, koszty wynoszą około 100 tysięcy złotych. To kwota, której nie jesteśmy w stanie udźwignąć sami. I to jest najtrudniejsze… Wiedzieć, że istnieje rozwiązanie, ale znajduje się za murem nie do przejścia w pojedynkę.
Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc dla mojej córki. Każda wpłata, każde udostępnienie tej zbiórki to krok w stronę życia, które będzie dla Weroniki choć trochę lżejsze. Normalniejsze. Takie, na jakie zasługuje.
Marzę o dniu, w którym zobaczę na jej twarzy szczery, spokojny uśmiech. Nie wymuszony, nie ukryty, ale prawdziwy. Wierzę, że razem możemy sprawić, by ten dzień w końcu nadszedł. Dziękuję z całego serca.
Mama Weroniki