Fundraiser finished
Weronika Sieszycka - main photo

Cześć❗️Mam na imię Weronika, mam 17 lat i moim marzeniem jest to by żyć❗️

Fundraiser goal: Leczenie wspomagające

Fundraiser started by:
Weronika Sieszycka, 21 years old
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy żebra (chrzęstniakomięsak) z wnikaniem do klatki piersiowej
Starts on: 4 July 2022
Ends on: 21 November 2022
PLN 14,443
Donated by 143 people

Fundraiser goal: Leczenie wspomagające

Fundraiser started by:
Weronika Sieszycka, 21 years old
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy żebra (chrzęstniakomięsak) z wnikaniem do klatki piersiowej
Starts on: 4 July 2022
Ends on: 21 November 2022

Fundraiser result

Dzięki ofiarności wielu osób, w tym oczywiście Państwa udało nam się zebrać sumę, która pozwoli na pokrycie kosztów leczenia Weroniki!

Mamy nadzieję, że dzięki wdrożonej terapii i lekom córeczce uda się wygrać z chorobą.

W tej chwili czuje się Ona dobrze i przygotowuje się do zdania matury. To bardzo ważny rok pod wieloma względami... Proszę, bądźcie z nami, wspominajcie o nas w myślach, trzymajcie mocno kciuki!

Jeszcze raz bardzo dziękujemy za olbrzymią pomoc i zrozumienie.
Będziemy na bieżąco informować o wynikach leczenia.

Tata Weroniki 

Fundraiser description

Mam 17 lat i mam nowotwór! Nie chcę stawać w miejscu, zamykać się w pokoju i płakać w poduszkę. Mam młody organizm i wierzę, że jestem w stanie pokonać to choróbsko! Mam wiele, ale prostych marzeń. Nie są wygórowane i wymyślne. Chciałabym po prostu podejść do matury, być studentką, planować swoją przyszłość. Chciałabym też nie bać się przyszłości… Pomożesz mi? 

Zacznę od początku! Mam na imię Weronika i mam 17 lat. Mieszkam w Warszawie, uczę się w liceum i jak każdy człowiek w moim wieku, mam swoje pasje! Bardzo lubię czytać, oglądać filmy i seriale, kocham zwierzęta. Mam też swoje cele i marzenia, niektóre są bardzo przyziemne, a jednak chwilowo odległe… 

Chciałabym zdać maturę, skończyć studia, po prostu żyć jak normalna nastolatka. Obecnie czas, który powinnam spędzać na nauce i zabawie wypełnia mi leczenie. Tęsknię za dawnym życiem, okresem gdy moim największym zmartwieniem była szkoła. Chciałabym podejmować spontaniczne decyzje, planować wakacje, jechać do znajomych, po prostu NORMALNIE ŻYĆ. 

Wszystko zaczęło się dość niewinnie. W marcu zachorowałam na COVID-19. Byłam pod kontrolą, zresztą mało kto wtedy nie chorował… Po ustąpieniu objawów zaczęło mi dokuczać nieustanne zmęczenie i obniżona wydolność. To też nie było jeszcze niczym nadzwyczajnym. Natomiast w ramach profilaktyki postanowiłam sprawdzić, co jest powodem złego samopoczucia. Zostałam skierowana na podstawowe badania. 

Weronika Sieszycka

Wyniki badań wykazały duże zmiany w obrębie klatki piersiowej. Po przechorowaniu COVID-19 zmiany w okolicach układu oddechowego to nadal nie jest powód do zmartwień. Wiele osób z mojego otoczenia do dziś boryka się z pozostałościami po wirusie. 

Niestety… Zmiany u mnie okazały się poważne, dlatego też pilnie trafiłam do szpitala. Wyniki biopsji całkowicie zmieniły moje dotychczasowe życie, okazało się bowiem, że mam nowotwór złośliwy (chrzęstniakomięsak). 

Mam 17 lat, liceum, plany na przyszłość i nagle wyrósł wielki mur przede mną… Jestem spokojna. Ten złośliwy przeciwnik trafił na silną zawodniczkę. Boję się tylko rzeczy, na które nie będę miała wpływu… Proces mojego leczenia będzie bardzo długi. Operacja i lek nierefundowany przez NFZ.

Na początku czerwca przeszłam wspomnianą operację usunięcia guza. Kosztem tego zabiegu utraciłam dwa żebra. Obecnie, planowane jest dalsze leczenie, ale na konkretną decyzję lekarzy muszę jeszcze chwilę poczekać... 

Na tę chwilę asekuruję się chemioterapią, która niestety nie przynosi upragnionych rezultatów! Ostatnie miesiące były ciężkie, pełne niepewności i lęku. Chociaż prowadzone leczenie znacznie mnie osłabiło, nie poddaje się i z kieszeni wyciągam zapasy swoich sił i motywacji do dalszej walki.

Wasze wsparcie ma teraz niewyobrażalnie dużą wartość. Wspólnymi siłami MOŻEMY przybliżyć się do zwycięstwa nad chorobą!

Oczywiście, poza bojowym nastawieniem, leczenie to moja wielka szansa na zdrowie!
Wiem, że potrzebujących pomocy jest wielu, zbyt wielu! Wiem, że najczęściej przeszkodą są olbrzymie koszty — u mnie nie jest inaczej.

Choroba wybiera nas losowo i doprowadza do sytuacji, w której musimy wyciągać rękę po pomoc.
Wygrają ci, którym ktoś tę dłoń poda…

Mam 17 lat i chciałabym wygrać swoje życie, ale nie zrobię tego sama… 

Weronika

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 15
  • Dorota Oljasz
    Dorota Oljasz
    Share
    PLN 50

    Zdrowia!!!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Arek
    Arek
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Agnieszka Żebrowska
    Agnieszka Żebrowska
    Share
    PLN 50

    Walcz Wojowniczko!

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate