Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By każdy dzień był wyjątkowy, póki nie gaśnie nadzieja!

Description

Choroba Weroniki to wyrok, z którym trzeba się po prostu pogodzić. Nie będzie lepiej -  walczymy, by nie było gorzej. By każdy dzień był wyjątkowy, pomimo ograniczeń, barier i bólu. 

Weronika żyła jak każde zdrowe dziecko tylko przez pół roku. Los nie był łaskawy, zrzucił na nas okropną chorobę - rdzeniowy zanik mięśni. Z dnia na dzień zaczęła tracić czucie w kończynach. Chroniliśmy ją najbardziej jak się dało. Wiedzieliśmy, że każda, choćby najdrobniejsza infekcja może spowodować nieodwracalne skutki. Nie udało się jednak przewidzieć wszystkiego. Po ukończeniu 1 roku życia córka przeszła zapalenie płuc i od tego czasu oddycha przy pomocy respiratora. Nie daliśmy rady temu zapobiec… A może po prostu nie dało się tego zrobić? Miliony myśli i pytań napływały do naszych głów. Łzy płynęły po policzkach… Czasem z rozpaczy, czasem ze stresu, a czasem po prostu z bezsilności.

Weronika Świder

Teraz Weronika ma 20 lat. Nie zna innego życia, niż to przykute do łóżka z respiratorem obok. Nieodłącznym sprzętem, który pozwala jej oddychać. Córka nie mogła jak jej rówieśnicy szaleć na szkolnych korytarzach, wyjeżdżać na wakacje z przyjaciółmi, czy tańczyć na swojej studniówce. Mimo to staram się przychylić jej nieba i zrobić wszystko, by choć cień uśmiechu pojawiał się na jej twarzy. Żyć z nią tak, by czuła się spokojna, zaopiekowana, piękna...  

Największym marzeniem Werci jest odwiedzić ponownie plan serialu „Na Wspólnej”. Z pewnością jest jego największą fanką. W jej pokoju znaleźć można stos autografów i zdjęcia z aktorami. Wiemy, że nawet te największe marzenia się spełniają. Zdarzało się tak, że cudowni aktorzy jak pani Joanna Jabłczyńska czy pan Mirosław Hryniewicz odwiedzili nas, innym razem - z Waszą pomocą, to my pojechałyśmy na plan serialu. Wspaniałe przeżycie i niezapomniane wspomnienie!

Weronika Świder

Chciałybyśmy to powtórzyć. Niestety 5-godzinna podróż, jaką musiałybyśmy odbyć z całym sprzętem medycznym Weroniki, jest niemożliwa zwykłym samochodem. Tutaj potrzebny jest transport medyczny, dostosowany do potrzeb córki. Są to koszty przekraczające nasze możliwości… Wszystkie pieniądze i oszczędności wydajemy na leki córki i codzienne życie. Jednak póki Weronika jest sprawna i może wychodzić z domu, muszę wykorzystać ten czas w całości. Kto wie, jak długo będzie to jeszcze możliwe? 

“Na Wspólnej znajdziemy to miejsce, gdzie miłość, wiara, nadzieja na przyszłość…” - Klasyk nie mógł się mylić.  Weronika nie pamięta życia, kiedy jeszcze mogła oddychać sama, bez respiratora. Może za to mieć piękne wspomnienia i poczuć, że cuda naprawdę się zdarzają. Dlatego chcę spełnić jej największe marzenie. Wierzę w ludzi i w to, że z Waszą pomocą to może się znowu udać!

Mama Weroniki - Beata

2 703,00 zł ( 100% )
Wsparło 58 osób

Follow important campaigns