
Glejak wrócił❗️Pomóż, by to nie były nasze ostatnie Święta...
Fundraiser goal: Operacja usunięcia guza mózgu
Fundraiser goal: Operacja usunięcia guza mózgu
Fundraiser description
Ten rok dramatycznie się zaczął i dramatycznie się kończy… W styczniu usłyszeliśmy, że mój tata ma guza mózgu! A teraz okazuje się, że jedynym ratunkiem jest nierefundowana, bardzo droga operacja, na którą nie mamy środków… Bardzo prosimy o pomoc, by ten rok nie był ostatnim w życiu taty Wiesława! W Was jedyna nadzieja…
Tydzień po dowiedzeniu się, że w głowie jest złośliwy guz mózgu, tata był już na stole operacyjnym. Nawet nie zdążyliśmy przywyknąć do tej myśli, a już przyszło walczyć o życie… Lekarzom udało się wyciąć guza, mieliśmy nadzieję, że najgorsze za nami. Potem jednak przyszły wyniki badań histopatologicznych i szczęście potłukło się na kawałeczki…
Glejak wielopostaciowy, IV stopień złośliwości. Najgorszy wśród glejaków, najbardziej śmiercionośny guz mózgu, który zawsze wraca… Byliśmy i wciąż jesteśmy przerażeni! Nie możemy zrozumieć, dlaczego to właśnie dotknęło nas, naszego tatę! Taka tragedia…
Nie mogliśmy się poddać, musieliśmy walczyć! Najpierw 6-tygodniowy pobyt w szpitalu na radioterapii, która dzięki dobrym wynikom krwi została połączona z chemioterapią. Po powrocie do domu kolejne 5 cykli chemioterapii. Tata cały czas czuł się dobrze, miał dobre wynikii, więc nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło w listopadzie…

Po kontrolnym tomografie komputerowym wiedzieliśmy już, że w taty głowie znowu coś jest… Ciągle wierzyliśmy jednak, że to nic takiego… Niestety, rezonans magnetyczny pokazał wznowę, na dodatek podobno nieoperacyjną!
Byliśmy załamani… Strach o życie taty znowu wrócił, ale tym razem zostaliśmy obdarci z nadziei! Ale to nie koniec, powiedzieliśmy sobie. Znów zrobimy wszystko, by było dobrze, by tata miał jeszcze czas, który spędzi z nami! Zrobimy wszystko, by to nie były nasze ostatnie Święta!
Trafiliśmy na doktora Libionkę, jednego z najlepszych specjalistów w Polsce w dziedzinie neurochirurgii. Już po pierwszej konsultacji wiedzieliśmy, że jesteśmy w dobrym miejscu – doktor Libionka podejmie się operacji! Będzie ona wykonywana w klinice w Kluczborku, ale niestety nie jest refundowana przez NFZ...
Mamy mało czasu. Od teraz – trzy tygodnie… Guz nie czeka, musimy go jak najszybciej usunąć, by dać tacie szansę na życie! Dlatego w imieniu taty i całej naszej rodziny z całego serca prosimy o pomoc… Tylko z Wami się uda!
Paulina, córka Wiesława z mamą Aliną i bratem Mariuszem