Tatusiu, wróć do nas – jesteś nam tak bardzo potrzebny!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja.
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja.
Fundraiser description
Wiesław to mąż, tata, dziadek, syn, brat, wujek, przyjaciel, nauczyciel, pszczelarz. Pewnie można by się dalej rozpisywać, bo każdy, kto go zna, wie, że to człowiek pełen pasji, pracowity, oddany, sumienny. Niezwyły w-fista, który i pracę i swoich uczniów zawsze traktował z pełnym oddaniem, którego wspominają uczniowie wielu pokoleń jako tego, który zaszczepiał w nich pasję do sportu. Zawsze gotowy do pomocy, uśmiechnięty, pełen zapału i poczucia humoru.
6.08.2022r. w pełni lata i ciepłych dni świat naszej rodziny się zatrzymał. Nasz ukochany tata poczuł się gorzej, a mama wiedziona niezwykłą intuicją wezwała pogotowie. Mimo braku oznak neurologicznych, z uwagi na jedynie wysokie ciśnienie, tatę zabrało pogotowie. Niestety już w karetce okazało się, że tata doznał bardzo rozległego udaru. Mimo tak szybkiej interwencji, stan taty się pogarszał. Początkowo tata był na własnym oddechu, a paraliż dotknął prawej strony ciała, jednak po kilku godzinach saturacja zaczęła spadać, konieczne było podłączenie taty do respiratora, stracił też przytomność.
Kolejny dzień dał nadzieję, gdyż okazało się, że mimo krytycznego stanu, tata jest przytomny. Kontaktował się z nami kiwaniem głowy. Okazało się, że to udar w móżdżku i obrzęk uciska na rdzeń kręgowy, powodując zaburzenie podstawowych czynności takich jak oddech i całkowity paraliż całego ciała. Od 7 sierpnia tata nas widzi, słyszy, wszystko czuje. Potrafi mrugać do nas oczami, dzięki czemu komunikujemy się.

Niestety szpital stwierdził stan zamknięcia i nie dał nam żadnej nadziei. Nie poddaliśmy się jednak i szukaliśmy ratunku dla taty, którego tak bardzo potrzebujemy! Nadzieję dał nam profesor Jan Talar, który dokładnie przeanalizował tomografię i inne badania taty. Nauczył nas podstaw neuroterapii. Od 5 tygodni stymulujemy tatę według jego zaleceń i widzimy poprawę. Tata zaczyna ruszać głową, ustami, brwiami. Zaobserwowaliśmy też kilka ruchów lewą ręką i nogą. Mamy przekonanie, że możemy pomóc tacie! Niestety jest do tego potrzebny czas i fundusze, którego własnymi siłami nie jesteśmy w stanie udźwignąć.
Zbieramy na suplementację taty, opłacenie fizjoterapeutów, osteopatów i innych specjalistów oraz na turnusy w klinikach neuroterapeutycznych, mi.in. Gołębi Dwór, z którym współpracuje profesor Talar.
Wiemy, że mamy wokół wielu ludzi chętnych pomóc tacie i dlatego bardzo prosimy Was o pomoc. Na konsultacji u profesora Talara usłyszałam, że taty życie i sprawność jest w naszych rękach. Dlatego proszę, pomóżcie nam, by te ręce były jeszcze silniejsze.
Tata jest nam bardzo potrzebny. Ma zaledwie 59 lat, a właśnie oczekuje narodzin swojej dziewiątej wnuczki (ósma urodziła się kilka dni po udarze). Wszystkie wnuki bardzo czekają na powrót ukochanego dziadka. My - dzieci i mama też na niego czekamy i zrobimy wszystko by pomóc mu odzyskać kontrolę nad własnym ciałem.
Rodzina