
Całe życie walczę z nieuleczalną chorobą, proszę, pomóż mi...
Fundraiser goal: Zakup podnośnika sufitowego
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Zakup podnośnika sufitowego
Fundraiser description
Coraz częściej czuję się bezsilna. Choroba odbiera resztki sił, o które nieustannie walczę, sprawia, że dziś jestem w stanie poruszać się jedynie na wózku inwalidzkim. Bez pomocy jest mi coraz trudniej, jednak staram się, by nigdy nie opuszczał mnie uśmiech, by wiara w to, że z chorobą można godnie żyć, nigdy nie umarła...
Od lat choruję na postępujący zanik mięśni. Byłam taka młoda, kiedy ta wiadomość spadła na mnie, niczym grom z jasnego nieba. Jeszcze wtedy medycyna nie była aż tak rozwinięta, a ja bałam się, jakie skutki przyniesie choroba. Każde kolejne urodziny były jeszcze większym darem, za który mogłam dziękować, każdy dobrze przeżyty dzień niczym prezent od losu, który tak cieszył.

Mijały lata, wciąż czerpałam z życia tyle, ile tylko mogłam. Każdej wiosny cieszyłam się, że mogę wyjść z domu, cieszyć się ciepłem słońca, odpocząć w cieniu drzew. Niestety, uciekający czas nieuchronnie powodował, że byłam coraz starsza, a choroba coraz bardziej postępowała. Dziś poruszam się na wózku inwalidzkim. Potrzebuję pomocy w wielu codziennych czynnościach i nic tak bardzo mnie nie boli, jak świadomość tego, że lepiej już pewnie nie będzie...
W niełatwej codzienności staram się dostrzec wszystko, co dobre. Cieszyć się najmniejszymi drobiazgami, by tylko nie myśleć o tym, że choroba coraz bardziej postępuje. Mam siostrę, a to ogromny skarb, za który mogę każdego dnia dziękować. Dużym problemem jest przesadzanie mnie na wózek, łóżko, czy nawet toaletę. Podnośnik tak bardzo ułatwiłby codzienność, jednak jego koszt, dla osoby niepełnosprawnej jest ogromny. Zdobycie kilkudziesięciu tysięcy jest dla mnie niemal niemożliwy. Tylko z Waszą pomocą mam szansę na łatwiejsze życie, o którym tak bardzo marzę. Proszę! Nie zostawiaj mnie samej w chorobie...
Wiesława