Fundraiser finished
Wiktor Wójcik - main photo

Nasz synek nagle przestał mówić i słyszeć… Doprowadziła do tego zwykła choroba!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Wiktor Wójcik, 3 years old
RYBNO, warmińsko-mazurskie
Zaburzenia mowy, upośledzenie słuchu
Starts on: 15 July 2025
Ends on: 14 September 2025
PLN 24,214(126.45%)
Donated by 177 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0825661 Wiktor

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Wiktor Wójcik, 3 years old
RYBNO, warmińsko-mazurskie
Zaburzenia mowy, upośledzenie słuchu
Starts on: 15 July 2025
Ends on: 14 September 2025

Fundraiser result

Dziękujemy za szansę. Za pomoc w walce o dźwięk, o mowę, o lepszą przyszłość naszego dziecka. 

Bez Was Wiktor nie miał szans na normalne życia, z Wami otrzymał szansę, by usłyszeć nasze „kochamy cię”!

Rodzice Wiktorka

Fundraiser description

Na koniec zeszłorocznych wakacji Wiktorek zachorował na zapalenie uszka. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że ta sytuacja diametralnie zmieni całe nasze życie… Synek z dnia na dzień przestał słyszeć, a w konsekwencji również mówić! Doprowadziła do tego niepozorna choroba!

Szybko wyleczyliśmy zapalenie ucha i myśleliśmy, że sytuacja jest opanowana. Tak się jednak nie stało. Synek zaczął dziwnie się zachowywać. Przestał mówić i odpowiadać na nasze wołania. Straciliśmy kontakt z własnym dzieckiem! Gdy nie reagował nawet na swoje imię, nasze przerażenie sięgnęło szczytu. Na początku podejrzewaliśmy autyzm, jednak ta diagnoza została szybko wykluczona.

W końcu udaliśmy się do audiologa, który polecił pojechać do Światowego Centrum Słuchu i Mowy w Kajetanach. Próbowaliśmy umówić synka na wizytę jak najszybciej, jednak okazało się, że najbliższy wolny termin był na 2027 rok. Ze łzami w oczach błagaliśmy, żeby to przyspieszyć. Wiktor nie mógł przecież czekać aż tyle! Na szczęście zostaliśmy wysłuchani i termin spotkania przypadł na 12 grudnia 2024 r., tuż przed Bożym Narodzeniem. Ten dzień zmienił wszystko.

To wtedy została postawiona ostateczna diagnoza: obustronny niedosłuch głębokiego stopnia, co oznacza, że nasz synek całkowicie nie słyszy! Był to dla nas okropny cios i szok. Żaden rodzic nie jest gotowy na taką informację. Całej naszej rodzinie pękło serce. Wejście w nowy rok zamiast nadziei, przyniosło lęki i ogromny strach o naszego małego chłopca i jego przyszłość. 

7 lipca synek przeszedł zabieg wszczepienia implantu ślimakowego do prawego uszka. Był dzielny, a my jesteśmy z niego bardzo dumni. To pierwszy i zarazem ogromny krok ku jego lepszej przyszłości. 22 lipca zostaną zdjęte szwy i stopniowo będzie uruchamiany procesor implantu – oznacza to, że synek zacznie na początku słyszeć na poziomie minimalnym, aby nie doznał szoku. Implant na drugie uszko ma być wszczepiony w następnym roku.

Wiktor Wójcik

Te implanty to tak naprawdę dopiero początek naszej trudnej drogi. Dodatkowo Wiktor musi teraz nauczyć się mówić zupełnie od nowa. Przed nami kolejne badania i niezliczone rehabilitacje. Co najmniej dwa razy w tygodniu musimy jeździć na wizyty do surdopedagoga. Koszt jednej takiej sesji to 350 zł, a poradnia znajduje się 100 km od naszego domu… Nie mamy innego wyboru, musimy robić wszystko, żeby ratować słuch naszego dziecka. Bez specjalistycznej pomocy, Wiktor jest skazany na świat w ciszy!

Po utracie słuchu Wiktorek nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Ciężko mu radzić sobie z emocjami, często odczuwa złość – bo wcześniej słyszał, a teraz nie słyszy. Czasem trudno mu zakomunikować swoje potrzeby. Takie sytuacje powodują, że szybko się denerwuje i niecierpliwi. My jako rodzice znamy go najlepiej i na chwilę obecną nie ma możliwości, żeby zostawić go pod opieką jakiejkolwiek innej osoby. Dlatego w naszej rodzinie tylko jedno z nas pracuje, tata Wiktorka.

W tej chwili mamy tylko jedno marzenie, aby Wiktorek znów zaczął mówić. Będzie to dopiero możliwe, gdy zacznie słyszeć. Koszty leczenia są jednak kolosalne, sami nie jesteśmy w stanie ich udźwignąć. Zwyczajnie nie mamy takich pieniędzy. Potrzebujemy wsparcia, żeby móc opłacić wszystkie niezbędne wizyty u specjalistów i niezliczone rehabilitacje. 

Prosimy o pomoc, aby nasz ukochany synek mógł usłyszeć świat, by mógł usłyszeć nasze „kochamy cię”, by mógł rozmawiać ze swoimi siostrami, zawołać psa… Każda złotówka ma dla nas znaczenie. Prosimy, bądźcie z nami w tej walce o dźwięk, o mowę, o lepszą przyszłość naszego dziecka. Bez Was Wiktor nie ma żadnych szans na normalne życie…

Rodzice Wiktorka

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 220
  • Mateusz Kubieński
    Mateusz Kubieński
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 25
  • Edyta Sztejka
    Edyta Sztejka
    Share
    PLN 150
  • Ania Lewalska
    Ania Lewalska
    Share
    PLN 120

This fundraiser has finished, but Wiktor Wójcik still needs your help.

DonateDonate