Fundraiser finished
Wiktor Górski - main photo

Niepasujący element

Fundraiser started by:
Fundacja Podwójne Szczęście (inactive organization)
Wiktor Górski, 17 years old
Radom, mazowieckie
Mózgowe Porażenie Dziecięce, autyzm
Starts on: 26 November 2014
Ends on: 13 January 2015
PLN 11,700(100.86%)
Donated by 36 people
Fundraiser started by:
Fundacja Podwójne Szczęście (inactive organization)
Wiktor Górski, 17 years old
Radom, mazowieckie
Mózgowe Porażenie Dziecięce, autyzm
Starts on: 26 November 2014
Ends on: 13 January 2015

Fundraiser result

Wiktor już po zabiegu :) Odbył się 26 lipca 2015 roku

Serdecznie dziękujemy w imieniu Wiktora i własnym za pomoc w zbiórce środków na zabieg Fibrotomii. Szczególne podziękowania kierujemy do Fundacji Siepomaga oraz Darczyńców, bez których operacja nie odbyłaby się. Jesteście Ludźmi Wielkiego Serca. Zebraliście tak dużą kwotę dla naszego syna w mgnieniu oka, byliśmy zaskoczeni. Dla naszego Syna jest to wielka szansa na samodzielność w przyszłości. Widząc uśmiech na Jego buzi po zabiegu to dla nas coś wspaniałego, czego opisać się nie da słowami. Jeszcze raz DZIĘKUJEMY i przesyłamy gorące uściski i buziaki od Wiktora.                                                                                                                   

Rodzice

 

Wiktor Górski

Fundraiser description

Miłość i strach. Najsilniejsze uczucia świata. Bezinteresowna miłość, która by ratować życie własnego dziecka popchnie nawet do najbardziej absurdalnego natłoku myśli oraz strach… Obezwładniający, pochłaniający każdą komórkę naszego ciała przed bólem, stratą, przyszłością. Gdy Wiktorek pojawił się na świecie, mieszanka tych dwóch uczuć niemalże doprowadziła do utraty przytomności zrozpaczonych rodziców na wieść, że ich synek może nie przeżyć do rana. W krytycznym stanie z wewnętrznym wylewem krwi do mózgu oraz trudnym do zahamowania krwotokiem w wyniku silnego niedotlenienia w chwili narodzin rozpoczął swoją walkę o istnienie…


By wygrać walkę z ogarniającą ciało maleńkiego chłopczyka infekcją, bakteriami, konieczne było podanie silnych leków zwalczających rozwijający się w organizmie noworodka stan zapalny.  Nic wówczas poza bezbronnym życiem Wiktora nie było ważne. Po długich tygodniach spędzonych w szpitalnym łóżeczku wygrał życie, które nim się zdążyło narodzić, gasło. Rozpoczęty został nowy rozdział w ich życiu. Rozdział walki ze skutkami choroby. W tej niezwykle trudnej drodze po zdrowie dla syna rodzice napotkali na ludzi z ogromną pasją oraz otwartym sercem. Potrafili spojrzeć na Wiktora nie tylko jak na kolejną chorującą jednostkę, ale jak na człowieka, dziecko, któremu należy pomoc. Dzięki temu mimo wielu trudnych chwil rodzice nie stracili nadziei a wraz z nią płynącej wiary, że ich synek w przyszłości, jak każdy jego rówieśnik będzie mógł korzystać z życia.

Wiktor Górski

Od samego początku wiedzieli, że nic nie przychodzi samo i z dnia na dzień. Największym pragnieniem jest to, by w przyszłości, kiedy być może ich przy nim zabranie, chłopiec będzie potrafił żyć samodzielnie. Dlatego od pierwszej chwili, gdy tylko opuścili mury szpitalne, jeszcze jako kilkumiesięczny niemowlak rozpoczęli intensywną rehabilitację, ćwiczenia i liczne badania, zabiegi operacje by odzyskać to, co spowodowało tak trudny start w życie. Wiktorek w wyniku silnego wylewu, a także podania silnych antybiotyków, ma porażoną lewą część ciała. Jak niepasujący element z zupełnie innej układanki. Traktuje ją jakby w ogóle nie istniała. Nie podaje kubeczka z rączki do rączki, a podczas wykonywania kolejnych kroków obciąża jedynie zdrową nóżkę. I choć pierwsze kroki pojawiły się u niego w wieku, gdzie rówieśnicy już beztrosko biegali, chłopiec małymi krokami zdobywa kolejne szczyty po swoją sprawność. Pojedyncze słowa zrozumiałe jeszcze jedynie przez rodziców zaczynają tworzyć krótkie zdania.  

Wiktor Górski

 

Wiktorek przeszedł już operację mającą na celu podcięcie nacięcia spiętych włókien mięśniowych w prawej rączce oraz nóżce. Po pierwszym Wiktorek potrafi ułożyć całą stópkę na powierzchni, a nogi jakby same garnęły się przy pomocy balkonika do pokonywania kolejnych kroków. Jednak ogromne przykurcze nie znikają po jednorazowym podcięciu. W marcu Wiktor powinien mieć wykonane kolejne głębsze nacięcia, które sprawią, że jego nogi staną się jeszcze bardziej stabilne. A wtedy już same będą się garnąć do biegania, jak u każdego chłopca w tym wieku.



Trudny początek, niełatwe przyjście na świat i atak zagrażających jego życiu bakterii odebrał sprawność w połowie ciała Wiktorka. Przepis na jego sprawność, choć wymaga niezłamanej cierpliwości oraz ogromnych nakładów finansowych, jest rodzicom chłopca znany. Ogromne, dobre serca wypełnione determinacją ze szczyptą naszej pomocy, by naprawić Wiktorkowi ten niepasujący element, którą odebrała choroba. 

Select a tag
Sort by
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Share
    PLN 100
  • tamashin
    tamashin
    Share
    PLN 555
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Share
    PLN 20
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Share
    PLN 20
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Share
    PLN X

    Będzie dobrze :) Zdrówka życzę :)

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate