

KOSZTOWNA OPERACJA ratunkiem dla Wiktorii❗️
Fundraiser goal: Operacja ortopedyczna prawego biodra, turnus rehabilitacyjny, rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Operacja ortopedyczna prawego biodra, turnus rehabilitacyjny, rehabilitacja
Fundraiser description
Kochani Darczyńcy, bardzo dziękujemy za wsparcie, które okazaliście nam w poprzednim etapie zbiórki. Dzięki Wam nie było nam AŻ TAK trudno…
Niestety nadal potrzebujemy wsparcia, prosimy, zostańcie z nami!
Córeczce za bardzo spieszyło się na ten świat. Nie spodziewała się, że czeka ją tutaj tyle cierpienia… Od pierwszego dnia życia walczymy. O oddech, o zdrowie, o każdy krok naprzód, na przekór wszystkiemu.
Wiktoria to cudowna dziewczynka ze zdiagnozowanym dziecięcym porażeniem mózgowym oraz wodogłowiem pokrwotocznym. Córeczka urodziła się na początku października, a do domu zabrałam ją dopiero na Wigilię. To był nasz świąteczny cud. W końcu mogłam wziąć ją w ramiona, przytulić. W końcu nie dzieliła nas szyba.

Wtedy jednak jeszcze nie spodziewałam się, co nas czeka… Wizyty u kolejnych lekarzy, poczekalnie w przychodniach i szpitalach. Mieliśmy grono specjalistów, które zajmowało się Wiktorią. Podczas jednej wizyty usłyszeliśmy jedynie datę kolejnej kontroli. Zszokowana zapytałam, jak mogę pomóc mojemu dziecku, co można zrobić. Dostałam tylko jedną odpowiedź “Nic, przecież z Pani dziecka będzie roślina”. Miałam ochotę krzyczeć, że do tego nie dopuszczę! Od tamtej pory przeszliśmy bardzo długą drogę...
Córeczka ma 11 lat. Nasza historia jest trudna i złożona, ale Wiktoria rozwinęła się, wbrew wszelkim przewidywaniom lekarzy. Mówi, śmieje się i nawiązuje kontakty z rówieśnikami. Ma mnóstwo energii, jednak ruchowo wciąż nie radzi sobie najlepiej. Dzięki Waszemu wsparciu mieliśmy środki na kosztowne terapie, które były niezbędne. Niestety walka nadal trwa.
Pomimo intensywnej rehabilitacji prawe biodro córki uległo zwichnięciu. Konieczna jest operacja, by uniknąć bólu i pogłębiania się deformacji.

Dwa lata temu Wiktoria miała zwichnięte lewe biodro. Zdecydowaliśmy się wtedy na zabieg w ramach NFZ. Niestety, nie wspominamy tego okresu najlepiej. Córka przez 6 tygodni leżała w gipsie, bez ruchu. Mięśnie uległy zanikowi, pojawiły się odleżyny. Pogorszył się również stan psychiczny córki, konieczna była interwencja psychologa. Po ściągnięciu gipsu powrót do stanu sprzed operacji zajął około 2 lat.
Teraz chcielibyśmy, by Wiktorię zoperowano inną, nowoczesną metodą, przy użyciu blaszki sprowadzanej z Kanady. Dzięki tej metodzie Wiktoria nie będzie unieruchomiona w gipsie, będzie mogła po operacji od razu rozpocząć intensywną rehabilitację. Niestety, operacja jest bardzo kosztowna… Dlatego musimy ponownie zwrócić się do Państwa z prośbą o pomoc. Wiemy, że macie ogromne serca, przekonaliśmy się o tym na własnej skórze.
Prosimy, nie zostawiajcie nas. Wasze wsparcie jest dla Wiktorii ratunkiem.
Rodzice Wiktorii