

Choroba może na zawsze odebrać wzrok Wiktorii. Potrzebna pomoc!
Fundraiser goal: 10 podań komórek macierzystych MSC, badania, turnus, sprzęt rehabilitacyjny
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: 10 podań komórek macierzystych MSC, badania, turnus, sprzęt rehabilitacyjny
Fundraiser description
Wiktoria przyszła na świat w prawidłowym terminie. Ciąża przebiegała bezproblemowo, więc nie byliśmy przygotowani na słowa lekarzy, z którymi przyszło nam się zmierzyć po narodzinach córki. Już w pierwszych chwilach życia Wiktorii okazało się, że jej napięcie mięśniowe jest nieprawidłowe. Do tego doszły jeszcze poważne wady wzroku.
Badania nie pozostawiały wątpliwości. U córki zdiagnozowano astygmatyzm z wysoką krótkowzrocznością, wrodzony zanik naczyniówki i siatkówki, oczopląs oraz zez zbieżny. To był dla nas ogromny szok! Od samego początku życie narzuciło jej tak wiele przeciwności. Nie mogliśmy pozwolić na to, by to rozwój córeczki zatrzymał się z powodu zdiagnozowanych schorzeń, a co gorsza, nie mogliśmy dopuścić do tego, by choroby całkowicie uszkodziły wzrok córki!

Wiedzieliśmy, że czas w tym przypadku działa na niekorzyść, dlatego postanowiliśmy jak najszybciej podjąć odpowiednie działania. Niestety w 2019 roku w prawym oku Wiktorii doszło do krwotoku, zaćmy i jaskry. Konieczne stało się leczenie za pomocą krioterapii, operacyjne usunięcie zaćmy oraz wszczepienie sztucznej soczewki.
Zabiegi te pomogły jednak tylko częściowo. Po czasie okazało się, że pojawił się problem z wszczepioną soczewką. Na prawe oko Wiktoria nie widzi już całkowicie, a na lewe bardzo mało. Córka zaczęła uczyć się alfabetu Braille’a. Serce łamie mi się na pół, gdy pomyślę, że jej wszystkie marzenia, plany na przyszłość może zniszczyć choroba. To nie do pomyślenia! Nie mogę do tego dopuścić. Wiktoria to radosna, chłonna życia dziewczyna. Taniec i śpiew to jej największe pasje. Jeśli teraz nie zareagujemy, choroba może odebrać córce wzrok już na zawsze!

Jedyną szansą na ratunek jest na ten moment terapia komórkami macierzystymi. Dziesięć podań to koszt blisko 150 tysięcy złotych. To olbrzymia kwota, a jednocześnie jedyna szansa, by Wiktoria mogła widzieć! Proszę nie zostawiajcie nas samych, tak bardzo potrzebujemy teraz Waszego wsparcia!
Beata, mama Wiktorii