

Od bólu głowy po ONKOLOGIĘ... Pomóżmy małej Wiktorii wrócić do zdrowia❗️
Fundraiser goal: Roczne leczenie i rehabilitacja, dojazdy
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Roczne leczenie i rehabilitacja, dojazdy
Fundraiser description
Bóle głowy, wymioty, kto by pomyślał, że zwiastują walkę o zdrowie, a nawet życie mojej Wiktorii. Tak zaczęła się nasza droga od złego samopoczucia po onkologię.
Bóle głowy i wymioty zaprowadziły nas ostatecznie do lekarza. Bardzo szybko przekierowano nas do szpitala w Poznaniu i stamtąd już do centrum zdrowia dziecka do Warszawy. Pierwszy tomograf wykazał, że w głowie mojej małej córeczki jest coś niepokojącego.
Rezonans był bezlitosny — guz mózgu! Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę w takiej sytuacji. Moja mała córeczka siedziała przede mną, nieświadoma, niewinna... Czekała ją okropna przeprawa — walka o zdrowie!
Lekarze wycięli guza, później zaczęła się chemia. 4 cykle chemii Wiktoria przeszła dość dobrze. Przyszło osłabienie, utrata włosów, ale była bardzo dzielna. Radoterapia to kolejny etap, w którym radziła sobie lepiej niż ja sama...

Obecnie jesteśmy na chemii podtrzymującej i wierzymy, że potwór nie wróci...
Chciałabym, żebyśmy któregoś dnia ostatni raz wyszły przez drzwi szpitala, mogąc z pewnością w głosie oznajmić, że to koniec naszego koszmaru — czas do domu. Wiki to mała dziewczynka, przed którą całe życie. Chciałabym, aby była zdrowa...
Przed nami mnóstwo wizyt lekarskich, zapobieganie powikłaniom po chemii i leczeniu onkologicznym. Wiele jeszcze wydatków przed nami... Prosimy o wsparcie, żeby nigdy nie ustać w walce o zdrowie Wiki.
Mama