
Guz mózgu wtargnął do życia matki dwójki synów. Walczymy o Wiolę!
Fundraiser goal: Leczenie, zakup leków i suplementów, sprzęt rehabilitacyjny, dojazdy
Fundraiser goal: Leczenie, zakup leków i suplementów, sprzęt rehabilitacyjny, dojazdy
Fundraiser description
Miesiąc przed tragiczną diagnozą wszystko było dobrze. Wiola robiła badania, a lekarze mówili, że jest okazem zdrowia. Nikt nie myślał o tym, że za moment będzie musiała walczyć o życie…
W czerwcu tego roku wszystko wywróciło się do góry nogami! Moja siostra w jednej chwili z kobiety o poukładanym życiu, zorganizowanej matki dwóch synów, zmieniła się w pacjentkę oddziału onkologii... Miała pomóc swojemu mężowi, który wtedy bardzo źle się czuł. Ostatecznie role się zamieniły i to ona do teraz walczy o życie.

Zaczęło się niewinnie, od bólu głowy. Myślała, że to wszystko przez stres związany z pobytem męża w szpitalu. Jednak gdy silne leki przeciwbólowe nie działały, zdecydowała się na kontrolę lekarską. Po badaniu tomografem stwierdzono duży obrzęk mózgu i poszerzono diagnostykę. Okazało się, że prawda jest dużo bardziej bolesna. To rezonans zaskoczył nas najbardziej i przyniósł najgorsze wiadomości…
U Wioli zdiagnozowano glioblastomę w IV stopniu! Guz mózgu wielkości jajka... Tykająca bomba, która sieje spustoszenie w całym organizmie. Siostra dzielnie zniosła operacje i teraz stawia czoła radioterapii i chemioterapii. Zwiększyć szansę na wygraną da jej immunoterapia, która niestety jest bardzo kosztowna. Wiola ma możliwość wyjechania do kliniki do Niemiec, jednakże wiąże się to z ogromnymi kosztami.
W domu było nas pięć. Pięć sióstr, zawsze gotowych do pomocy i wsparcia siebie nawzajem. To Wiola była tą najzdrowszą, zawsze pełną sił, z uśmiechem od ucha do ucha. To się nie może zmienić… Nie ma na to naszej zgody!

Nawet najsilniejsze osoby miewają grosze chwile. Niespodziewany zwrot akcji w życiu bywa czymś naprawdę ciężkim do zrozumienia, zwłaszcza gdy przeciwnik jest tak trudny. Jednak moja siostra dzielnie walczy i nie ma zamiaru się poddać! Musi pokonać guza dla siebie i swoich synów - Kuby i Mikołaja! Chce towarzyszyć im w ważnych dla nich chwilach. Starszy dopiero co rozpocznie studia, młodszy zaczął 1 klasę… Musi żyć dla nas wszystkich!
Dlatego też prosimy o wsparcie. Każda złotówka przybliża ją do osiągnięcia zamierzonego celu!
Sylwia, siostra