
Podejmuję rękawicę❗️Pomóż mi zebrać środki na tę walkę z chorobą❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja,dostosowanie łazienki do potrzeb osoby niepełnosprawnej
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja,dostosowanie łazienki do potrzeb osoby niepełnosprawnej
Fundraiser description
Kiedy usłyszałem diagnozę związaną z moim stanem zdrowia, świat się zatrzymał. Do tamtego czasu miałem jeszcze sporo planów do zrealizowania, miałem siły oraz marzenia. Nagle jakby ktoś powiedział do mnie STOP. Od razu wiedziałem, że mam dwa wyjścia. Mogę się poddać i pogodzić ze wszystkim, albo po prostu się zbuntować i walczyć! To drugie jednak bardziej wpisuje się w mój charakter. Zawsze podejmowałem bój o to, na czym mi zależało. Tym razem również nie poddam się tak łatwo! Niestety nie wszystko zależy od moich chęci…
Pomimo tego, że było mi bardzo ciężko, postanowiłem podjąć rękawicę, którą rzuciła mi choroba. Diagnoza, którą usłyszałem, nagle postawiła mnie na polu bitwy. SLA to choroba, która działa szybko. Nie miałem czasu, trzeba było działać. Z jednej strony moje nogi i ręce każdego dnia słabną, z drugiej moja nadzieja na życie rośnie w siłę! Moja żona jest dla mnie ogromnym wsparciem, ale nie mogę pozwolić na to, żeby stawać się dla niej ciężarem. Jest moją motywacją, walczę również dla niej!
Stwardnienie zanikowe boczne to taki nierówny przeciwnik, który z czasem zabiera siły i możliwości pracy mięśni. Dąży do uszkodzenia obwodowego i ośrodkowego neuronu ruchowego. Jednym słowem próbuje działać szybko i szkodliwie, więc tak ważne jest usiłowanie zatrzymania go.
Poruszam się obecnie na wózku, moje nogi odmówiły mi już posłuszeństwa. Ręce często przechodzą w stan odrętwienia, co również utrudnia codzienne funkcjonowanie. Często pomimo chęci nie jestem w stanie poradzić sobie ze wszystkimi czynnościami — wtedy pomaga mi żona. Nie jestem lekki i nie chcę pozwolić, żeby się przeciążyła. Z tego względu w najbliższej przyszłości planuję zakup podnośnika. Zdecydowanie ułatwi on moje wstawanie. Dodatkowo konieczne będzie specjalistyczne łóżko, które również niesie za sobą ulgę, ale przede wszystkim kolosalne koszty.
Cały czas robimy co w naszej mocy i zasięgu finansowym. W Polsce bezpośrednie leczenie SLA właściwie nie istnieje. Oczywiście zalecana jest rehabilitacja, która ma za zadanie spowolnić chorobę, ale co dalej? Znaleźliśmy lek sprowadzany zza granicy. Jest skuteczny i jedyny, który daje nadzieje na jakąkolwiek poprawę w moim stanie i wieku.
Lek ten niestety jest drogi i nie stać mnie na niego. Nie stać mnie na to, by się ratować! Nadzieja na życie wydaje się być na wyciągnięcie ręki, ale jednak bez pomocy innych, nieosiągalna.
Mam dla kogo żyć i chcę żyć! Nie bądź proszę obojętny i podejmij rękawicę ze mną!
Z góry dziękuję za wszystko,
Witold