Własny pokój mojego wujka :)

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.
Cześć :)
Skoro tutaj jesteś masz naprawdę dobre serduszko.
Odkąd pamiętam wujek jest z nami, zamieszkał u nas gdy miałam 8 lat.
Po śmierci babci opiekę nad nim przejęła moja mama.
Wujek ma porażenie mózgowe i jest osobą całkowicie leżącą, potrzebuje opieki całodobowej.
Z racji, że mamy malutki domek, nie mając gdzie go wziąć mama wzięła wujka do kuchni.
I tak właśnie od 12 lat mieszka w naszej małej kuchni, w której załatwia wszystkie potrzeby fizjologiczne.
Jest to dla naszej rodziny ciężkie, ale nikt z nas nie wyobraża sobie go oddać do placówki czy innego miejsca.
Wystarczy sobie wyobrazić jakie to jest ciężkie, na piecu gotuje się obiad, je się śniadanie a obok ktoś wymiotuję, ma biegunkę. Jest to ciężkie dla nas ale również dla wujka, często płacze i mówi że jest problemem i on nie chce żyć, przykro się to słyszy. Dlatego się staramy i chcemy rozbudować nasz domek aby dla każdego było miejsce, żeby ciężko schorowany wujek miał swoje cztery kąty prywatności. Aby miał swoje miejsce.
Dlatego proszę Was, ludzi o dobrym sercu o małą cegiełkę :)
Pozdrawiamy:)!
All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the target fundraiser:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Cześć :)
Skoro tutaj jesteś masz naprawdę dobre serduszko.
Odkąd pamiętam wujek jest z nami, zamieszkał u nas gdy miałam 8 lat.
Po śmierci babci opiekę nad nim przejęła moja mama.
Wujek ma porażenie mózgowe i jest osobą całkowicie leżącą, potrzebuje opieki całodobowej.
Z racji, że mamy malutki domek, nie mając gdzie go wziąć mama wzięła wujka do kuchni.
I tak właśnie od 12 lat mieszka w naszej małej kuchni, w której załatwia wszystkie potrzeby fizjologiczne.
Jest to dla naszej rodziny ciężkie, ale nikt z nas nie wyobraża sobie go oddać do placówki czy innego miejsca.
Wystarczy sobie wyobrazić jakie to jest ciężkie, na piecu gotuje się obiad, je się śniadanie a obok ktoś wymiotuję, ma biegunkę. Jest to ciężkie dla nas ale również dla wujka, często płacze i mówi że jest problemem i on nie chce żyć, przykro się to słyszy. Dlatego się staramy i chcemy rozbudować nasz domek aby dla każdego było miejsce, żeby ciężko schorowany wujek miał swoje cztery kąty prywatności. Aby miał swoje miejsce.
Dlatego proszę Was, ludzi o dobrym sercu o małą cegiełkę :)
Pozdrawiamy:)!