
Nie pozwól, bym przegrał walkę o życie❗️Proszę, pomóż❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Dotychczasowe wsparcie, które od Was otrzymaliśmy jest nieocenione i czujemy ogromną wdzięczność za pomoc. Dzięki Wam tata przeszedł już pierwszy etap leczenia.
Niestety, z powodu wznowy lekarze podjęli decyzję o dalszej hospitalizacji i kolejnych cyklach chemioterapii i immunoterapii. To wiąże się z ogromnymi wydatkami... Gigantyczna kwota jest ceną za życie mojego ojca. Innego ratunku nie ma, dlatego błagamy – pomóżcie nam ją zapłacić. Bez dalszego leczenia tata umrze...
-----
Widok krzyczącego i płaczącego z przerażania ojca jest czymś najgorszym w życiu dziecka.
W takich momentach chciałbym go stąd zabrać, znaleźć dla niego bezpieczne schronienie z dala od tego wszystkiego... Niestety, to niemożliwe...
Nowotwór jamy ustnej – ta diagnoza zabrzmiała jak wyrok. Przyszła niespodziewanie i zamieniła nasze życie w koszmar. Wszystko zaczęło się w listopadzie 2020 roku...

Najpierw mała krosta przy ustach, później specyficzny ból języka i podrażnienie całej jamy ustnej. Na początku byliśmy przekonani, że wszystkie te dolegliwości są wynikiem wirusa i zwykłego przemęczenia. Jednak kiedy objawy zaczęły się nasilać, wiedzieliśmy, że jak najszybciej należy skonsultować je ze specjalistą. Tata natychmiast udał się do lekarza, skąd w trybie pilnym został skierowany do szpitala, gdzie przeszedł szereg badań.
Niestety, wyniki nie pozostawiały złudzeń. Jednoznacznie wskazały – nowotwór języka. Byliśmy zdruzgotani! Nikt się tego nie spodziewał. Informacja o diagnozie spowodowała, że straciliśmy grunt pod nogam...
Nie mogliśmy jednak dłużej czekać - musieliśmy działać! Jama ustna to wyjątkowo niewdzięczne pole walki z nowotworem, dlatego konieczne było jak najszybsze rozpoczęcie leczenia, czyli radio i chemioterapii.

Ratunek znaleźliśmy w specjalistycznej klinice w Turcji. By pokonać chorobę, spakowaliśmy się i w kilka dni opuściliśmy naszą ojczyznę...
Tak rozpoczęliśmy życia na oddziale onkologii.
Dotychczas tata przeszedł już trzy skomplikowane operacje jamy ustnej, chemioterapię i radioterapię. Niestety to nie wystarczyło. W ostatnich dniach konieczna była kolejna, czwarta operacja - amputacji palców u stopy, w które wdała się ostra infekcja.
Myśleliśmy, że tata będzie w stanie bardzo szybko pokonać nowotwór. Niestety, byliśmy w wielkim błędzie. Kilka dni temu przyszedł wynik biopsji, który potwierdził, że na języku pojawiła się wznowa. Rak znów zaatakował, tym razem z podwójną siłą.

Lekarze podjęli decyzję o dalszej hospitalizacji i kolejnych cyklach chemioterapii i immunoterapii. Wydatki wciąż rosną. Jesteśmy załamani... Nasza rodzina nie ma pieniędzy, aby nam pomóc. Z powodu wojny na Ukrainie wszyscy krewni stracili pracę i zostali zmuszeni do ucieczki z rodzinnego Charkowa.
Dlatego po raz kolejny, zwracam się do Was z prośbą o wsparcie...
Bez Waszego wsparcia nie uda się ocalić mojego taty...
Rodzina

➡️ Włodzimierz Romanko (opens a new tab)
➡️ vova_onko_rak (opens a new tab)

Zobacz filmiki, które łamią serca:

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.