Włodzimierz Romanko - main photo

Nie pozwól, bym przegrał walkę o życie❗️Proszę, pomóż❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Włodzimierz Romanko, 53 years old
Charków
Nowotwór jamy ustnej
Starts on: 7 July 2022
Ends on: 7 November 2022
PLN 156,705(62.71%)
Donated by 5507 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Włodzimierz Romanko, 53 years old
Charków
Nowotwór jamy ustnej
Starts on: 7 July 2022
Ends on: 7 November 2022

Fundraiser description

Dotychczasowe wsparcie, które od Was otrzymaliśmy jest nieocenione i czujemy ogromną wdzięczność za pomoc. Dzięki Wam tata przeszedł już pierwszy etap leczenia.

Niestety, z powodu wznowy lekarze podjęli decyzję o dalszej hospitalizacji i kolejnych cyklach chemioterapii i immunoterapii. To wiąże się z ogromnymi wydatkami... Gigantyczna kwota jest ceną za życie mojego ojca. Innego ratunku nie ma, dlatego błagamy  – pomóżcie nam ją zapłacić. Bez dalszego leczenia tata umrze... 

-----

Widok krzyczącego i płaczącego z przerażania ojca jest czymś najgorszym w życiu dziecka.

W takich momentach chciałbym go stąd zabrać, znaleźć dla niego bezpieczne schronienie z dala od tego wszystkiego... Niestety, to niemożliwe...

Nowotwór jamy ustnej – ta diagnoza zabrzmiała jak wyrok. Przyszła niespodziewanie i zamieniła nasze życie w koszmar. Wszystko zaczęło się w listopadzie 2020 roku... 

Włodzimierz Romanko

Najpierw mała krosta przy ustach, później specyficzny ból języka i podrażnienie całej jamy ustnej. Na początku byliśmy przekonani, że wszystkie te dolegliwości są wynikiem wirusa i zwykłego przemęczenia. Jednak kiedy objawy zaczęły się nasilać, wiedzieliśmy, że jak najszybciej należy skonsultować je ze specjalistą. Tata natychmiast udał się do lekarza, skąd w trybie pilnym został skierowany do szpitala, gdzie przeszedł szereg badań. 

Niestety, wyniki nie pozostawiały złudzeń. Jednoznacznie wskazały – nowotwór języka. Byliśmy zdruzgotani! Nikt się tego nie spodziewał. Informacja o diagnozie spowodowała, że straciliśmy grunt pod nogam...

Nie mogliśmy jednak dłużej czekać - musieliśmy działać! Jama ustna to wyjątkowo niewdzięczne pole walki z nowotworem, dlatego konieczne było jak najszybsze rozpoczęcie leczenia, czyli radio i chemioterapii.

Włodzimierz Romanko

Ratunek znaleźliśmy w specjalistycznej klinice w Turcji. By pokonać chorobę, spakowaliśmy się i w kilka dni opuściliśmy naszą ojczyznę... 

Tak rozpoczęliśmy życia na oddziale onkologii. 

Dotychczas tata przeszedł już trzy skomplikowane operacje jamy ustnej, chemioterapię i radioterapię. Niestety to nie wystarczyło. W ostatnich dniach konieczna była kolejna, czwarta operacja - amputacji palców u stopy, w które wdała się ostra infekcja. 

Myśleliśmy, że tata będzie w stanie bardzo szybko pokonać nowotwór. Niestety, byliśmy w wielkim błędzie. Kilka dni temu przyszedł wynik biopsji, który potwierdził, że na języku pojawiła się wznowa. Rak znów zaatakował, tym razem z podwójną siłą. 

Włodzimierz Romanko

Lekarze podjęli decyzję o dalszej hospitalizacji i kolejnych cyklach chemioterapii i immunoterapii. Wydatki wciąż rosną. Jesteśmy załamani... Nasza rodzina nie ma pieniędzy, aby nam pomóc. Z powodu wojny na Ukrainie wszyscy krewni stracili pracę i zostali zmuszeni do ucieczki z rodzinnego Charkowa.

Dlatego po raz kolejny, zwracam się do Was z prośbą o wsparcie...

Bez Waszego wsparcia nie uda się ocalić mojego taty... 

Rodzina 

 

Włodzimierz Romanko

➡️ Włodzimierz Romanko (opens a new tab)

➡️ vova_onko_rak (opens a new tab) 

Włodzimierz Romanko

Zobacz filmiki, które łamią serca:

Włodzimierz Romanko

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową. 

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    Jestem pełna nadziei!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

    Proszę się nie poddawać!