
Wojtuś walczy z autyzmem – mikropolaryzacja przynosi efekty❗️Pomóż nam uzbierać środki na kolejne turnusy!
Fundraiser goal: Turnusy rehabilitacyjne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser description
Kiedy nasz synek Wojtuś przyszedł na świat, byliśmy bardzo szczęśliwi. Pierwsze dziecko to zawsze niesamowite przeżycie dla rodziców. Początkowo wszystko wskazywało na to, że Wojtuś jest zdrowy i rozwija się prawidłowo. Niestety, z czasem zaczęliśmy dostrzegać, że coś jest nie tak.
Gdy nasz synek miał prawie 2 latka, nadal nie reagował na podstawowe sygnały. Nie wodził wzrokiem za palcem, nie chciał jeść niczego innego niż papki, nawet nie starał się wypowiadać pierwszych słów. Specjaliści mówili, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, że jeszcze ma czas. My jednak odczuwaliśmy coraz większy niepokój...

Zaczęliśmy czytać, dowiadywać się, szukać informacji. W naszych głowach pojawiało się więcej pytań, niż odpowiedzi. Trafiliśmy do specjalistycznego ośrodka, gdzie skierowali naszego malucha na wizytę u psychologa. Dalsza diagnostyka tylko potwierdziła nasze obawy – u Wojtusia zdiagnozowano autyzm.
Nie jest łatwo usłyszeć taką informację. To nie jest choroba, którą da się wyleczyć – Wojtuś będzie musiał iść z nią przez życie. Chociaż czuliśmy, że coś niedobrego dzieje się z naszym dzieckiem, nie byliśmy w stanie się przygotować na te wieści.

Obecnie nasz synek chodzi do przedszkola integracyjnego, gdzie objęty jest terapią. Uczestniczy również w dodatkowych zajęciach oraz spotkaniach ze specjalistami. Cały czas staramy się pracować nad jego mową oraz rozbudowywać dietę. Jest to bardzo trudne... Każda próba podania jedzenia o innej strukturze niż papka kończy się pluciem lub wymiotami. Dodatkowo Wojtuś wciąż nie mówi. Już od kilku lat, czekamy na te najpiękniejsze dla rodziców dwa słowa „mama” i „tata”...
Dzięki Waszemu wsparciu Wojtuś miał zapewnione leczenie i rehabilitację, za co z całego serca dziękujemy. Niestety przed nami dalsza diagnostyka, wizyty u neurologów, dietetyków i fizjoterapeuty. Chcielibyśmy, aby nasze dziecko było w przyszłości samodzielne, mogło mówić, komunikować o swoich potrzebach. Nie wyobrażamy sobie, że musiałby do końca życia być zależny tylko od nas lub swojej młodszej siostry. Aby uniknąć tego najgorszego dla nas scenariusza, musimy działać.

Wojtuś ukończył 10-dniowy turnus mikropolaryzacji. Poprzez stymulację mózgu prądem stałym o niskim natężeniu, pomaga ona poprawić komunikację, interakcje społeczne, koncentrację i zmniejszyć trudne zachowania. Zwiększa ona również neuroplastyczność, co przyspiesza efekty rehabilitacji. Specjaliści powiedzieli, że w przypadku naszego synka konieczne są kolejne turnusy.
Niestety koszty, z którymi się mierzymy, rosną każdego dnia coraz bardziej, a my nie jesteśmy w stanie za nimi nadążyć… Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Już nie raz udowodniliście nam, że wspólnymi siłami można zdziałać bardzo wiele. Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie i realnie pomaga nam walczyć o przyszłość naszego dziecka. Dziękujemy, że jesteście z nami!
Rodzice Wojtusia