

Wojtek Rydz-Niczyporuk, 4 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
1 Regular Donor
Join- Justyna i Tomekhas been supporting for a year and 11 months
Wojtuś to mały wojownik - wesprzyj go w walce o zdrowie!
Wojtuś na drodze walki o zdrowie stanął już zaraz po urodzeniu. Jest wcześniakiem. Urodził się z obustronnym wnętrostwem — jego jądra nie zstąpiły same prawidłowo do moszny. Niezbędna była interwencja operacyjna.
Wydawać by się mogło, że nie jest to nic poważnego, jednak nasz synek zmaga się dodatkowo z autyzmem oraz rzadką mutacją genetyczną TAOK1, która utrudnia prawidłowy rozwój mózgu.
U Wojtusia występuje też obniżone napięcie mięśniowe, duże zaburzenia sensoryczne i lęk przestrzenny. Nasz synek potrzebuje stałej opieki fizjoterapeutów, neurologopedów, psychologa oraz częstych zajęć z zakresu integracji sensorycznej. Konieczne jest także zapewnienie dla Wojtusia miejsca w przedszkolu terapeutycznym.
Bardzo frustrujący dla Wojtusia jest fakt, że nie umie mówić. Widzimy, że często bardzo chciałby nam coś przekazać, ale nie potrafi. W komunikacji z synkiem staramy się wykorzystywać komunikację alternatywną, lecz czasem to nie wystarcza. Wojtuś często nie rozumie poleceń. Przez to wymaga ciągłej opieki i uwagi.
Los zgotował Wojtusiowi niełatwe dzieciństwo, ale mimo tego robimy wszystko, co w naszej mocy, by było mu łatwiej. Widzimy, że wprowadzane intensywne terapie powoli przynoszą efekty. Jednak budżet wymagany do zapewnienia naszemu synkowi odpowiedniej opieki i wykonywania kolejnych badań przewyższa nasze możliwości finansowe. Niezbędne dla Wojtusia badanie genetyczne WES kosztowało przeszło 12 000 zł. Z kolei tygodniowe intensywne zajęcia SI - 2 000 zł.
Kwoty potrzebne do opłacenia lekarzy, terapii i badań Wojtusia są zatrważające. Tak bardzo chcemy jednak pomóc naszemu synkowi! Dlatego prosimy Was o wsparcie. Wierzymy, że z Waszym wkładem Wojtusiowi uda się przezwyciężyć choroby. Wierzymy, że Wojtuś może być zdrowym, szczęśliwym dzieckiem.
Za każdą formę pomocy serdecznie dziękujemy.
Rodzice Wojtusia