

Operacja 16 marca❗️Pomóż w walce o lepsze jutro Wojtusia...
Fundraiser goal: nierefundowana operacja, rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: nierefundowana operacja, rehabilitacja
Fundraiser description
Byliśmy pewni, że jedna operacja wystarczy, by powstrzymać potworne cierpienie Wojtusia. Na wiadomość o konieczności przeprowadzenia kolejnej nie byliśmy przygotowani - ani my, ani nasz synek, u którego wiadomość o wizycie w szpitalu wywołuje atak paniki.
Wojtuś jest wyjątkowym chłopcem. Chociaż nie chodzi i nie mówi, dziękuję Bogu za to, że go nam nie zabrał. Ambitny, odważny i uparty - życie od samego początku stawiało przed nim ogromne wyzwania. Od urodzenia walczył o życie, teraz walczy o sprawność.
Zobacz film obrazujący codzienną walkę o sprawność:
Po pierwszej diagnozie bardzo chcieliśmy stawić czoła dolegliwościom, które odbierały Wojtusiowi sprawność. Podwichnięcie stawów biodrowych zostało zoperowane zgodnie z planem leczenia, niestety powrót do całkowitego zdrowia okazuje się niemożliwy, bo choroba Wojtka prowadzi do poważnych powikłań. Ostatnie konsultacje wskazały kolejne nieprawidłowości, które utrudniają skuteczną rehabilitację. Stan kości Wojtusia się pogarsza, a jeśli nie zareagujemy natychmiast może to doprowadzić do ponownego zwichnięcia bioder i konieczności przeprowadzenia kolejnej operacji. Nie możemy do tego dopuścić.

Choroba sprawiła, że jesteśmy w pułapce - po operacji w Paley European Institute powinniśmy intensywnie ćwiczyć, ale na ten moment przez pogarszający się stan kolan i stóp, nie możemy dopuszczać do przeciążenia. Konieczna pionizacja, obciąża stawy kolanowe i sprawia ból. Ulubiona jazda na rowerze staje się niemożliwa, a kroczenie przy balkoniku bardzo ryzykowne.
Z jednej strony są to czynności, które musimy wykonywać codziennie by utrzymać dobry stan zdrowia bioderek z drugiej strony coraz bardziej niemożliwe z uwagi na szpotawość kości udowych.
Lekarze widzą tylko jedno rozwiązanie: operacja. Niestety, jej koszt jest dla nas zbyt wysoki, szczególnie że termin musi zostać wyznaczony jak najszybciej.

Ze wszystkich sił staramy się o najlepszą opiekę i wsparcie dla naszego dziecka, ale choroba właśnie zadała kolejny cios. Wojtuś cierpi, a my jesteśmy całkowicie bezradni. Jego powracający nocą płacz nie pozostawia wątpliwości, że ból staje się coraz bardziej dotkliwy. Przez to, że nie jest w stanie nam o nim powiedzieć, nie zawsze jesteśmy w stanie skutecznie zareagować od razu. Uczymy się zgadywać jego potrzeby, ale to bardzo trudne.
Gdyby była inna możliwość, z pewnością byśmy z niej skorzystali, ale w tym liczy się dla nas zdrowie Wojtusia i bardzo potrzebujemy wsparcia. Sami nie pomożemy Wojtusiowi pokonać bólu i odzyskać nadziei na częściową sprawność. Twój gest może zmienić przyszłość naszego dziecka. Bardzo prosimy o iskierkę nadziei na lepsze jutro.
Chciałabym wiedzieć, że to wszystko jest przejściowe i zapewnić Wojtusia, że wszystko będzie dobrze. Dzięki Wam zrobiliśmy pierwszy krok, pomóż nam w dalszej drodze po zdrowie!
___
Codzienną walkę Wojtusia można śledzić na dedykowanej stronie: Wojtuś Kijek - moja droga, moje życie (opens a new tab)
Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych na stronie: Kiermasz Charytatywny dla Wojtusia - leczenie i rehabilitacja (opens a new tab)
Przez najbliższe miesiące dla Wotusia prowadzona jest akcja wspierająca zbiórkę: Pebble dream (opens a new tab)
____
Kurier Warszawski o walce Wojtusia: KLIK (opens a new tab)
- DominikaPLN 175
Donation made via money box Kiermasz charytatywny dla Wojtusia
- Anonymous donationPLN 10
- Anonymous donationPLN 100
- M H Liczyński karty GreekPLN 20
Donation made via money box Kiermasz charytatywny dla Wojtusia
- Anonymous donationPLN 5
- Anonymous donationPLN 20