Gdyby choroba nie przykuła Bartusia do łóżka, to byłby muzykiem. Jestem tego pewna! Grałby w zespole albo pracował w radiu… Synek uwielbia gdy po domu rozchodzą się dźwięki, gdy coś gra, dzwoni… Widzę jak wtedy się uśmiecha, jakie iskierki ma w oczach. To niewiele momentów, kiedy Bartuś wydaje si...