Nigdy nie sądziłam, że przyjdzie mi pisać takie słowa… Że choroba zaatakuje tak podstępnie i brutalnie. Mój mąż – mój najlepszy przyjaciel, opiekun, ojciec naszego dziecka – usłyszał diagnozę, która wywróciła nasze życie do góry nogami. Nowotwór trzustki z przerzutami do wątroby, z naciekami na t...