Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.
We recommend checking your settings and enabling cookies.
Tak bardzo chcielibyśmy poczuć, że to, co najgorsze jest już za nami. Obudzić się ze świadomością, że nasz synek jest zdrowy, a śmiertelne niebezpieczeństwo minęło... Niestety, to niemożliwe. Bezlitosna choroba z każdym dniem sieje spustoszenie w organizmie Filipa, a my sami nie jesteśmy w stanie...