W naszej rodzinie wydarzyła się tragedia, którą trudno opisać słowami. Mijają kolejne dni i tygodnie, a łzy nadal same napływają do oczu. W sercach panuje rozpacz. Nadal do nas nie dociera, że Żanety nie ma już wśród nas. Miała 38 lat. Artur stracił ukochaną żonę, a Nadia, Alan, Natan i Pola wspa...