„Kiedy kilka miesięcy temu przekroczyłem próg tego hostelu, miałem przy sobie tylko jedną znoszoną torbę i gigantyczny bagaż lęku. Dziś, kiedy zamykam za sobą drzwi i przekręcam klucz w zamku, czuję coś, o czym na ulicy zdążyłem już zupełnie zapomnieć: bezpieczeństwo.” – mówi Paweł. Przez ten cza...