Krzysiek zawsze był okazem zdrowia. Nigdy na nic się nie skarżył. Choroba zaatakowała go znienacka, ale kiedy już się pojawiła, niczym huragan po kolei zaczęła wszystko niszczyć. Zaczęło się banalnie, jak zwykle w tego typu historiach. Krzyśka zaczęła boleć szczęka i głowa. Zrobiliśmy prześwietle...