Nasz synek nigdy nie chorował... Był zawsze niesamowicie aktywnym dzieckiem, pełnym energii i pasji do motoryzacji. Daniel uwielbiał grać w piłkę z kolegami, jeździć na wszystkim, co weźmie do ręki, wszędzie było go pełno. Tak ciężko nam zrozumieć, dlaczego okrutny los napisał dla niego taki scen...