Gdy byłam w ciąży, usłyszeliśmy diagnozę, która odebrała nam spokój i radość oczekiwania na narodziny synka. Nasz Oskarek urodzi się z ciężką wadą serca – tetralogią Fallota. Od tamtej chwili nasze życie już nigdy nie było takie samo. Zamiast beztroskiego dzieciństwa przyszły sale operacyjne, szp...