Nasz młodszy syn urodził się w 36. tygodniu ciąży. Towarzyszyła mu hipoksja i krwotok do móżdżku. Najpierw oddychał samodzielnie, ale już za kilka godzin musieli go podłączyć do respiratora. Od tamtej chwili nie znamy życia bez strachu… Diagnozy sypały się na nas jedna po drugiej: ciężka forma pa...