Jeszcze kilka lat temu myślałam, że najgorsze mam już za sobą. Przeżyłam ciężki wypadek komunikacyjny, trepanację czaszki, odmę płuc i długą drogę powrotu do sprawności. Udało się stanąć na nogi, wrócić do aktywności, sport był dla mnie ratunkiem i sposobem, by ciało jakoś funkcjonowało. A potem ...