14 grudnia nasze życie zatrzymało się w jednej, przerażającej chwili. Mój 37-letni syn Kuba spadł z wysokości osiemnastu metrów, a granica między życiem a śmiercią stała się boleśnie cienka. Z dnia na dzień znaleźliśmy się w świecie szpitalnych korytarzy, sygnałów aparatury oraz cichej modlitwy o...