W środę, 25 lutego 2026 roku, pojechałem, jak zwykle na trening. Nie przypuszczałem, że tego dnia dojdzie do najbardziej bolesnej i przykrej kontuzji w moim życiu. Biegłem na pełnej prędkości, zrobiłem uskok i... usłyszałem trzask. Dokładne badania wykazały, że doszło do zerwania przedniego więza...