Mój synek patrzy, ale nie widzi, otwiera usta, ale nie wydobywa z siebie słów, ma nogi, ale nie chodzi… Żyje we własnym świecie. Na wózku. W ciszy. W ciemności. Na to skazał go los… Tyle mu odebrał. Jego życie może być jednak dobre! Inne niż teraz… Godne, łatwiejsze… Proszę o pomoc, nie wierzę w ...