Nie było wypadku. Nie poślizgnęłam się. Nie upadłam. Po prostu wyszłam do pracy, tak jak każdego innego dnia. Szłam, gdy nagle usłyszałam huk i poczułam przeraźliwy, paraliżujący ból. Sąsiedzi zabrali mnie z ulicy. Nie byłam w stanie się ruszyć. Moje nogi były niewładne, więc musieli ciągnąć mnie...