Nasz syn Michał jeszcze nie dawno był zwyczajnym nastolatkiem – chodził do szkoły, śmiał się z kolegami, miał marzenia i plany na przyszłość. Pod koniec 2025 roku wszystko runęło w jednej chwili. Trafił do szpitala problemami żuchwy lewej, narośl na jego lewym policzku z dnia na dzień była coraz ...
You can help each month