Gdy synek miał 3-latka, zdiagnozowano u niego autyzm dziecięcy. Jakby z dnia na dzień rozwój Kacperka się zatrzymał. Nie było z nim kontaktu, nie reagował na swoje imię, nie patrzył w oczy. Przede wszystkim, nic nie mówił. Moje matczyne serce rozpadało się na kawałki, bezsilność na zmianę przepla...