Zaczęło się od "niewinnego", jak mogłoby się wtedy wydawać, bólu łydki. Byłem przekonany, że to wynik przepracowania i zwykłego przemęczenia. Diagnoza jednak twierdziła inaczej. Martwica kończyny dolnej, spowodowana rozwijającymi się po cichu zmianami zatorowo-zakrzepowymi. Lekarze bez zastanowie...
You can help each month